reklama

Dieta mamy kamiącej/ Przepisy

reklama
no jasne że gniótł :) i jeszcze wałkował, więc mnie się trafiło najprzyjemniejsze - wycinanie i zlepianie :)
trochę się burzył z początku, ale potem stwierdził, że szybko nam poszło i warto było hehehe
 
heh a mi się chce wszystkiego co słodkie .... i napoje gazowane ehhhh. A moja dzidzia zmusiła mnie do rezygnacji ze wszystkiego co ma smak i zapach mięska .... no może oprócz tego w kebabie i pizzy
 
a ja właśnie zjadłam całą czekoladę, nie mogłam przestać :-D

a też był taki czas że na mięso nie miałam w ogóle ochoty, mogłam wtedy cały czas jeść naleśniki, placki z jabłkami, zupy mleczne itp a na sam pomysł zjedzenia mięsa robił mi się niedobrze
 
Ja raczej nie mam żadnych zachcianek ani wyjątkowo kulinarnych potrzeb w ciąży. Dzisiaj chciałam zjeść sobie na kolację śledzika:happy2: Powędrowałam po niego specjalnie do sklepu. W domku wszystko sobie przygotowałam i w momencie włożenia pierwszego kęsa tak mnie zemdliło, że musiałam go wypluć. Nie wiem dlaczego tak się stało-rybka była świeża, ładnie pachniała i wyglądała.
Więc tyle było z mojego dzisiejszego śledzika:baffled:
Skończyło się na kanapce z białym serkiem i pomidorkiem....
Ech....:-p
 
A ja i jedzenie to normalna udręka, mięso odpada, nie smakuje mi i tyle. Co dziennie z rana muszę długo myśleć co bym zjadła. Wróciła mi ochota z przed ciąży na słodycze, zawsze je kochałam ale teraz nie daje rady zjeść tyle co przed ciążą bo szybko mi słodko. Pije aktualnie Tymbark jabłko-mięta, a z jedzeniem tak jak pisałam, jem cokolwiek aby zabić głód i tyle. Wczoraj naszło mnie na kanapkę z mortadelą i ogórkiem świeżym, czyli nc zdrowego i ciekawego.
 
reklama
Ja mam ogromny apetyt co jest miłą odmianą po prawie 4 miesiącach awersji do jedzenia. Smakuje mi właściwie wszystko, nie mam zachcianek, od niewielu rzeczy mnie odrzuca, głównie od pomidorów. Colę mogłabym pić litrami (oczywiście tego nie robię;) Wyjątkowo smakują mi też wszelkiego rodzaju sery :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry