reklama

Dieta odchudzająca starającej

I dopadł mnie wirus:-(. Tak spustoszył mój organizm, tak mnie wyczyścił ( i górą i dołem), że dziś na wadze 57 kg. :szok:
Brak sił...Osłabienie...Brak apetytu...:-(

Jednak idą Święta i czas pomyśleć o przysmakach, którymi będę się raczyła.

Może by tak na początek...


RYBA PO GRECKU

- o,5 kg mrożonych filetów rybnych
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- seler
- 3 średnie cebule
- liść laurowy
- mała puszka konc. pomidorowego
- 2 ziarna ziela angielskiego
- pół kostki rosołowej Viniary
- sól , pieprz
- papryka mielona


Cebulkę zeszklić na patelni teflonowej z odrobiną wody . Marchewkę , pietruszkę i seler ugotować. Następnie zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Warzywka dodać do zeszklonej cebulki wraz z połową kostki bulionu. Lekko podlać wodą.
Do warzyw dodać przecier pomidorowy, listek laurowy oraz ziarna ziela angielskiego . Doprawić solą ,pieprzem i papryką. Chwile przesmażyć .

Rozmrożoną rybę usmażyć na patelni teflonowej, odłożyć w ciepłe miejsce. Ew. zawinąć w folię aluminiową i upiec w piekarniku.

Rybę przełożyć warzywkami.

Podawać jako danie ciepłe lub wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin i podawać na kolację jako przystawkę.



A w tle moje kochane rybki.....:-)
 

Załączniki

  • ryba po grecku.jpg
    ryba po grecku.jpg
    38,2 KB · Wyświetleń: 56
reklama
Bafinko, będzie dobrze, zobaczysz :)

Justa, rybka wygląda smakowicie. Ja polecam śledzie odleżane w wodzie, z dodatkiem cebulki zeszklonej i zwykłej i koncentratem pomidorowym. Pycha :)

Martolinko, ja robie proteinki jutro i w piątek.. myslę, że ciężko nie będzie, robie kuraka na butelce na jeden dzień a na drugi kebab..
 
Witajcie,
mam ochotę dziś na coś słodkiego- uczta jutro wiec musze sama sobie cos wymyslic. w trakcie diety nie uzywałam kakao bo bałam sie zastojów , ale teraz chyba sie skusze i cos wymysle:tak:
Lilith nie bój sie jesc owoce i pełne uczty , bez nich 3 faza nie istnieje:tak: wiesz jaka to przyjemnosc wbic zeby w soczysta , słodka grusze:-D
laski co z Wami?
 
Martolinko, nie korć :D Mi to się arbuz marzy albo pomarańcza.. mniam :D
Ale teraz mam dwa dni proteinek, stęskniłam się za nimi, stąd to.. zauważyłam już zmiany u siebie spowodowane III fazą.. co mnie nie cieszy. Nie chodzi tu oczywiście o wagę ale choćby o zatwardzenia czy też bóle brzucha :(

Ale tu cichutko..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry