reklama

Dieta odchudzająca starającej

Hej Piękne ;)

a mi coś motywacja siada a tak dlugo się trzymam.. jestem na diecie od wrzesnia i jak waga leciała ładnie 1 kg na tydz to motywacja była ale teraz idzie bardzo opornie więć podjadam słodycze i owoce... dziś jeszcze grzesze ale od jutra wyjde z siebie ale się zaparłam że schudne chociaż 5 kg jeszcze... choć moja wymarzona waga to 60.. ale... ogólnie to ja kocham słodycze i bardzo mi ich brakuje na diecie no i jeszcze owoców... więc dzis postanowiłam mega nagrzeszyć a od jutra ciągnąć proteinki przynajmniej 7 dni.. zobaczymy może coś ruszy....
Dokładnie mam tak samo. Coraz częściej zdarzało już mi się sięgnąć po coś niedozwolonego, dlatego podjęłam decyzję, że nie ma się co katować , skoro waga stoi od jakiegoś czasu i od wczoraj jestem na III Fazie ;)


Mam do ustabilizowania 10 kg. To zajmie mi jakieś 100 dni... Koniec wypada 21.03.2011. I gdyby przybrało mi się przez ten czas troszkę kg, to po skończonej stabilizacji znowu zacznę dukać i wskoczę na P, by wiosną pięknie wyglądać.


suzi1 witaj ;) Wytrwania w II fazie Ci życzę. Sporo już za Tobą.

martolinka dzięki! ;) Kurna , chyba i na mnie przeskoczy katarzysko , bo dziś prycham , kicham, z nosa cieknie :eek:... No ale czosneczek, ciepłe mleczko, moczenie nóg i powinno przejść. A u Ciebie dziś P?

Kochane dukanki co u Was?
 
reklama
Suzi Witaj:tak: "w kupie siła";-):-D razem jest zawsze raźniej

Bafinka, Wikula patrze na Wasze Bmi i sa w normie wiec uszy do góry:tak: dacie rade jeszcze troszke tylko zostało:tak:
Justa witaj na III fazie:tak: tak ja dziś proteinki, nie wiem jak znosiłam 5 dni protein pod rząd:cool2:ale do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja
jutro uczta. Mąż zrobi domowego hamburgera, do tego piwko i napoleonka:-D
 
witajcie babki..
MARTOLINKA- jak Ty pieknie zjechalaś z wago-troche mnie nie bylo a tu prosze-praktycznie cel osiagniety :) gratki!!
JUSTA- ja mam 11 kg do utrwalenia wiec to 110dni czyli do konca marca prawie..

ja tez podjadam czasem czekoladke czy batona ;/ ;)


wczoraj zrobilam na obiadek klopsy(gotowane) z meska mielonego od szynki,potem podsmazylam pieczarki z cebulką zrobilam sos i jak byl gotowy to dodalam klopsiki ,zeby sie podgrzaly ,do tego ziemniaczki-ja i dzieci(ja 3 szt :) )i surowka z kapusty ,marchewki i jablka.


bylam w sobote na zakupach spozywczych ,ale zaszlam tez do Orsaya-mojego ulubionego sklepu i kupilam sweterek i bluzeczke w rozmierze S -choc taka radosc..



ja nadal czekam na poronienie-nie mam @ ani nawet delikatnego plamienia..mialam dzis robic kolejną bete ,ale lód mnie pokonal i nie dojechalam...moze jutro!!
 
mama bardzo mi przykro:( życie jest niesprawiedliwe....
a ja mimo moich grzechów mam spadek 300g więc radość jest bo spodziewałam się ze na + będzie a tu niespodzianka:) od dziś większy rygor spróbuję zastosować.. na śniadanko jak zwykle owsianka:)
 
Mama ja chyba nie w temacie... nie udało się?:zawstydzona/y: moze nie wszystko stacone?

Po wczorajszych proteinkach cel osiagniety a nawet nieco nizej:tak: dzis uczta:tak:
a jak u Was dukanki?
złapało mnie jakies choróbsko. Chyba wypije jakis gripex
 
u mnie waga bez zmian, ale najwazniejsze, że po grzechach nie poszła do góry, czyli nie jest źle....

strasznie brakuje mi pomysłów na obiady, jakiś kryzys, na nic nie mam ochoty...
 
Hej.
wikulaa no to o tyle dobrze, że nie w górę ;) Ja też czułam przez pewien czas jakiś niedosyt, coś bym zjadła ale nie wiedziałam co... wertowałam blogi w poszukiwaniu czegoś nowego do zjedzenia ( z małym skutkiem)....i dlatego sięgałam coraz częściej po coś zakazanego ;/
Bafinka PIĘKNIE!
martolinka zdrówka!
mama05 i ja nie w temacie;( Co się stało?


Dukanki z III Fazy mam pytanie. Czy wy na początku też czułyście jakiś niedosyt, nawet głód i piłyście jak smok ?
Niby nic nie zmieniło się...Nie wiem czy to wina psychiki, czy wprowadzenia sera żółtego?
Ta III faza to psychiczna walka.
Trzeba w miarę rozsądnie planować jadłospisu, chociaż nie jest to wcale łatwe. Najgorzej to się zachłysnąć "wolnością", ale organizm zwyżką wagi zaraz sprowadza nas na ziemię. ;/
Człowiek jest taki trochę zagubiony w tej fazie.
Muszę jeszcze raz przestudiować wytyczne doktorka.

Postanowiłam stopniowo wprowadzać skrobię , ser żółty i chlebek, obiad królewski. A jak jest u was? Wprowadziliście wszystko na raz?
Na innym forum znalazłam coś takiego:


"STOPNIOWA FAZA UTRWALANIA WAGI, którą znalazłam na forum francuskim i która wg administratorki tego forum została przedyskutowana i zaakceptowana telefonicznie przez Dukana. Może to być dla nas wszystkich jakąś wskazówką:

FAZA STOPNIOWEGO UTRWALANIA musi dzielić się na 3 równe części. I tak:
- przy utracie 10 kg, utrwalanie ma trwać 100 dni, co oznacza po 34 dni na każdy etap tej fazy,
- przy utracie 30 kg, utrwalanie ma trwać 300 dni, co oznacza po 100 dni na każdy etap tej fazy.

Otręby owsiane są obligatoryjne, zaś pszenne jedynie zalecane.

Proteinowy czwartek OBLIGATORYJNY w każdym z etapów.

1 OKRES :
Produkty dozwolone:
- Proteiny i warzywa z fazy naprzemiennej przez 6 dni z 7
- 1 porcja produktów skrobiowych na tydzień, zamiast 2
- 1 posiłek królewski na tydzień, zamiast 2
- żółte sery dopiero w drugim etapie
- 2-3 kawałki chleba dziennie (40-50 g).
- 1 owoc rano i 1 owoc wieczorem lub mus owocowy bez cukru

2 OKRES :
Dorzucamy kolejne produkty dozwolone:
- 1 porcję produktów skrobiowych (czyli 2 porcje na tydzień)
l- ser żółty do wyboru (albo 40 g sera codziennie o zawartości tłuszczu 20% , albo 40 g sera żółtego o zawartości tłuszczu 40% raz na dwa dni)

3 OKRES :
Pełna faza utrwalania:
- Proteiny i warzywa z fazy naprzemiennej przez 6 dni z 7
- 2 porcje produktów skrobiowych na tydzień,
- 2 posiłki królewskie na tydzień,
- porcja sera żółtego (40 g) o zawartości tłuszczu max. 40 % , codziennie, która może być zastąpiona 100 gramami sera białego z pełnego mleka
- 2-3 kawałki chleba dziennie (40-50 g).
- 1 owoc rano i 1 owoc wieczorem lub mus owocowy bez cukru "


Mnie to odpowiada. Tylko dziwi mnie porcja owoców na dzień. 2?
Waga dzisiejsza 59,5 kg. Choć przyznam szczerze , że po jednym dniu "rzucenia" się na jedzenie było 60,9 kg ;/
 
witam sie u mnie kolejne 500g mniej aż w szoku jestem bo przedwczoraj zjadłam 3 kawałki pizzy a wczoraj trochę chipsów... i codziennie jem cytrusy... a od poniedziałku spadł mi 1 kg po 2 tyg zastoju... bardzo się cieszę i mam powera do dalszego działania:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry