reklama

Dieta odchudzająca starającej

Bylam w kolejnym sklepie, ale slodzika oczywiscie niet:no:
Kupilam glukoze. Nie wiem, czy to dobry wybor, ale nie mam co do ciasta dodac... A to w sumie tylko kilka lyczek...:sorry2:
 
reklama
MONISIA-A WIESZ ,ZE PIZZA DUKANA!!;-)
JA MAM SLODZIK W PROSZKU.

wlasnie zjadlam warzywka -poszatkowalam na tarce ogorka zielonego razem ze skorka ,pokroilam kilka pom.koktailowych,rzodkiewke, troche vegety i 2 lyzki jogurtu naturalnego:tak::-)

jutro robie piers z kurczaka z warzywami:tak:
Tak wiem Kochana:tak: I własnie o niej myslę:-D Ale jutro leczo:tak:
Wiesz chyba za mało chudę??? Jutro kończę uderzeniówkę, a waga pokazuje 71,9kg:wściekła/y:To by mi ubyło tylko 1,4 kg:baffled:
MACKU - To kup zwykly słodzik w tabletkach i rozpuść w małej ilości wody - ja tak zrobiłam!!!!
 
Monisia nie gniewam się na ciebie tylko też zaczęłam myśleć co bym sobie zjadła, a moja waga też nie chce się zbytnio zmienić, mam jeszcze tylko miesiąc na osiągnięcie swojego celu (tak sobie założyłam). A tobie waga zobaczysz zacznie spadać, niektórym po prostu zaczyna później schodzić, mi na początku też jakoś rewelacyjnie nie poleciała w dół, dopiero potem systematycznie, pomalutku:))

maćku - ta glukoza to też nie bardzo...nie masz tego słodzika w tabletkach??? Bo ja nim kupiłam słodzik w płynie to normalnie tabletki rozgniatałam:))
kurcze musze pojechać po tą moją książkę (leży u koleżanki bezużytecznie), bo nie pamiętam co jeszcze mogłabym jeść i od razu bym sobie lodówkę uzupełniła, musze koniecznie kupić sobie śledzie:)
 
maćku - ta glukoza to też nie bardzo...nie masz tego słodzika w tabletkach??? Bo ja nim kupiłam słodzik w płynie to normalnie tabletki rozgniatałam:))
kurcze musze pojechać po tą moją książkę (leży u koleżanki bezużytecznie), bo nie pamiętam co jeszcze mogłabym jeść i od razu bym sobie lodówkę uzupełniła, musze koniecznie kupić sobie śledzie:)
No mam, tylko nie bardzo moge z nim utrafic... Chcialam dodac troche do chlebka, to mi prawie babka wyszla:baffled:
 
Własnie wyłączyłam sernik...:tak:Boooze, jak pachnie..ciekawe jaki bedzie w smaku??? Wyglada niezle tylko popekał na górze...;-)
Ukroiłam kawałeczek choc gorący - ujdzie w tłoku, bo słodzik sprawia ze takie wszystko gorzkie, nie cierpie słodziku nigdy go nie uzywam, nie słodze w ogóle nic...
 
Ostatnia edycja:
Witaj i powodzenia :)

A ja właśnie zgrzeszyłam i zjadłam 2 widelce spagetty :D
U mnie też waga stoi, ale już wiem, że to normalne, tylko wtedy gorzej z wytrwałością :)
Ja na 1 dietce też dużo pichciłam dla siebie, osobno dla małej i męża a teraz mi się po prostu nie chce :D MOże dlatego, że nie mam już tyle do zrzucenia co wtedy.

Co do słodziku, musicie pamiętać, że nie każdy nadaję się do pieczenia!!
 
reklama
Witaj i powodzenia :)

A ja właśnie zgrzeszyłam i zjadłam 2 widelce spagetty :D
U mnie też waga stoi, ale już wiem, że to normalne, tylko wtedy gorzej z wytrwałością :)
Ja na 1 dietce też dużo pichciłam dla siebie, osobno dla małej i męża a teraz mi się po prostu nie chce :D MOże dlatego, że nie mam już tyle do zrzucenia co wtedy.

Co do słodziku, musicie pamiętać, że nie każdy nadaję się do pieczenia!!

Co z tym slodzikiem, czemu nie każdy???
Powiedzcie mi Kochane, co mam zrobić na tej parapetówie??? Mogę 1, 2 drinki z cola light??? a jedzenie??/ Chyba tylko wędlina chuda i warzywa???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry