hej dziewczyny
ja od rana była w mieście pozałatwiać parę spraw i zrobiłam też zakupki :-) pomidorki, pieczarki, ogórek, sałata i pekińską też kupiłam, co by mieć warzywka na warzywny ;-) jutro mam w planach zrobić pizze, bo dzis kurczak z rożna- już zjadłam, bo byłam głodna. małżon dostanie wieczorem jak wróci z pracy.
nigdzie nie umiem znaleźć aromatu orzechowego

więc jeszcze nie robiłam nutelli.
muszę iść robić porządki i pozmywać naczynia

nie chce mi się
a teraz grzeszę, bo nie wytrzymałam i kupiłam sobie sok pomidorowy- niestety z cukrem :-( mam nadzieję, że nie przytyję od tego, bo jeśli waga miałaby dłuzej stac, to aż tak się tym nie przejmę ;-)
pozatym jestem śpiąca okrutnie, więc chyba zaparzę sobie kolejną kawę, bo jak tak dalej będzie to na stojąco usnę
nie wiem co jest grane, nigdy nie piłam kawy, bo nie czułam senności. zaczęłam pic 1 dziennie na smaka do śniadania. i tak było dłuuuugo. ale od soboty jestem jakaś taka wykończona i senna, że sama siebie nie poznaję

oby kawa mnie ruszyła ;-)