reklama

dobre rady...porodowe :)

Oj tak, ja co prawda jeszcze nie rodziłam, ale nie wyobrażam sobie tłumów odwiedzających. W moim szpitalu jest zasada, że mogą odwiedzać max dwie osoby, ale ciekawe, czy tego przestrzegają. Najbardziej bym chciała wtedy mieć przy sobie męża i nikogo innego. Czuję, że będę "nękana" przez moją mamę, bo ma 5 minut piechotą do szpitala :/ Chyba, że jej nie powiem, że urodziłam :P

Koleżanka opowiadała, że jak urodziła to ją wkurzały odwiedziny. Np ona sobie karmi a tu bez pukania wchodzi teść :/ Trochę krępujące dla nowej mamy. A przecież nie krzyknie na niego bo dziecko wystraszy.
 
reklama
U mnie w szpitalu jest pokój odwiedzin ale po CC mąż może przy żonie siedzieć na sali, więc ja będąc na sali z dwoma po CC musiałam biegać do pokoju odwiedzin (które oczywiście trwały ok godziny, no bo tam niewygodnie, dziecko w sali leży itp...) a te dwie laski CAŁE DNIE miały mężów przy sobie co mnie też bardzo irytowało!!!!!!
AAAA miałam zapytać jeszcze: Czy w Waszych szpitalach za "jedynkę" trzeba zapłacić??? Czy jak to jest??? Bo u mnie z tego co słyszałam to można sobie jedynkę "załatwić" bo tak to jest dla np. chorych kobiet które urodziły.
 
u mnie 1 jest dla matek dzieci ktore sa w inkubatorze. ( jest 1 pokoj naprzeciwko sali z inkubatorem) ja lezalam bardzo dlugo w szpitalu i wygladalo to tak:
jak mala byla w inkubatorze to mialam 1, potem na 3 dni przeniesli mnie do 3, nastepnie przeniesli mnie na patologie ciazy i tam mialam 1. Trudno zebym lezala z kobietami co poronily itp. nie placilam nic ale bylam prywatna pacjetka z-cy ordynatora wiec to tez sie niestety liczy.
 
nati mam za daleko... ja prawie pod żukowem mieszkam to bliżej mi do wojewódzkiego. a M i tak nie chce rodzinnego, ale powiedziałam mu, że jak jedynka będzie wolna to bierzemy
 
nati, ja rozważam właśnie nasze szpitale, ale niestety o Redłowie chyba jest więcej złych opinii niż sądziłam. (mimo, ze tam się przeprowadzam w marcu blisko szpitala w Redłowie) Teraz podobno kliniczna jest całkiem całkiem. Podobno się płaci za jedynkę i dwójkę (150-200 za dobę).
 
a widzisz a ja jestem bardzo zadowolona z redlowa, nawet teraz jak bylam tydz temu to bylo ok. Siostra rodzila 3 lata temu i miala naprawde komplikacje ( wywolanie, zoltaczka malego i cos tam jeszcze) a i tak mowi zdecydowane tak. Niestety wydaje mi sie ze jezeli porod ok to szpital ok, porod meczacy i zly to i szpital zly. ja nie mam innego wyjscia po 1-sze w Gdyni to jedyny szpital poozniczy po 2-gie mam blisko do tego szpitala
 
reklama
nati może i dobrze, że nie chce bo i jeszcze jego trzeba by było uspokajać i trzymać przy zdrowych zmysłach, a ja samolubnie nie chcę poświęcać mu tyle uwagi podczas porodu

anisad generalnie ludzie na kliniczną też narzekają. tylko porodówkę mają wyremontowaną i to jedną salę. i 200zł za dobę? to bardzo dużo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry