skunkanka
Wojtuś jest z nami:)
Bubasku lacze sie w bolu, z tym ze mnie zaczyna bolec juz tak na maxa ok. 18.00 i kombinuje, co zrobic zeby zasnac...a jak zwykle budzę się z wyciem i płaczem... :-(
żebra i mostek nie dają mi żyć...
piekący ból mostka i żeber... no tragedia.. i ZAWSZE po przebudzeniu..no jaka to zależność do diabła.. ?
Nic mnie nie boli. W łóżku na drugi bok przekręcam się jak ta lala. Spojenie nie boli w ogóle, plecy super, żadnych skurczów, zgagi brak, opuchlizny brak. Tylko mały kopie jak opętany
Tak to ja mogę w ciąży chodzić