Ja też jakoś nienajlepiej się czuje, taka przymulona, głowa lekko ćmi..Ale wiem na co zwalić. BURZA!!! leje..ech..a tak chciałam na spacerek (i chyba mimo wszysko trzeba bedzie sie wybrac, bo nic nie ma na obiadek)
Swędzenie ciałka? O tak..ale tylko w niektóych miejscach, tych narażonych na rozciąganie..dól brzusia, piersi (oj tu to czasem okropnie). Ale generalnie tak jak u Was, sucha skóra..mocno przesuszona. Na ciałko stosuje również NIWEA żel, a na brzusio,uda, piersi odpowiednie kremy na rozstępy Avonu. Czy pomaga? Nie mam pojecia..w kazdym razie stosuję po kąpieli i jak na razie rozstępów (pfu pfu) nie ma..Choć wydaje mi się ze to nie zasługa kremu..a raczej po prostu predyspozycje genetyczne. Zobaczymy dalej
Najgorzej mi z twarzą. Generalnie mam skórę bardzo wrażliwą, suchą..a teraz sucha jeszcze bardziej. Kremik stosuje NIVEA jak na razie, ale raczej kupie L'oreal (taki z pąpką do suchej skóry, wcześniej stosowałam i wyśmienicie się sprawował) Nie zamierzam inwestowac w droższe kremy..Bo wiecie..ostatnio poszłam do SAPHORy i tam panie użyczyły mi próbki (małe pudełeczka-testery które starczaly na kika smarowań) jednego z najdroższych kremów (50ml. 160zł !!!!!) koszmar..I wiecie co..żeby to taka rewalacja była..Phi..na pewno nie na taką kasę, tak samo sprawuje sie właśnie L'oreal (tak samo tonik i mleczko do wrażliwej cery) W każdym razie wiem, że nie warto. Mówię tu wyłącznie o swojej skórze..Nie ma zmian istotnych.
Co do soku marchwkowego..W zeszłym roku piłam...i naprawdę fajnie sie sprawował jako podkład przed latem..ale teraz..po prostu absolutnie nie mam na to ochoty (fuj) Myśle że spacery w słoneczku majowym, wystawienie mordki doskonale poprawi koloryt skóry

)