• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

"Duży brzuch" w 39 tygodniu ciąży

annam9907

Zaciekawiona BB
Cześć,
W czwartek w tamtym tygodniu byłam na ostatniej wizycie u ginekologa. Na tej wizycie pani stwierdziła, że dziecko jest duże, waży około 3390g, ale wszystko w porządku. Po prostu pierwszy raz usłyszałam określenie "duże" jeśli chodzi o moje dziecko, ja i mój mąż jesteśmy raczej z tych niższych egzemplarzy.
Dzisiaj miałam KTG w szpitalu i dodatkowo badanie USG - temat od nowa, że przede wszystkim mam duży brzuch, wygląda jak wielowodzie, że za duży, dziecko jest duże i dużo waży (słyszałam to wielokrotnie podczas jednej wizyty). Wg tego pomiaru waga dziecka okolo 3600-3800 i poza tym wszystko dobrze.
Miałam oczywiście tysiąc pytań o cukrzycę, czy na pewno nie mam, a może mam i komentarz "żeby m się nie nabawiła cesarki w przyszłym tygodniu" (dodam że wszystkie badania zawsze w normie, cukier w normie, brałam witaminy, starałam się z dietą i ćwiczyłam od połowy ciąży). Zaczynałam ciążę z nadwagą i przytyłam 14 kilo.

Czy któraś z was też miała taki duży brzuch trochę nie pasujący do 155 cm wzrostu? Wystający (jeszcze mój jest opadnięty, calusieńki w rozstepach). Czy miałyście takie komentarze? Ile ważyły dzieci po urodzeniu?
Za chwilę mam termin porodu i czuję się niepewnie, że coś jest nie tak.
 
reklama
Miałam EFW 3800+ na syna i urodził się 3500.
Był to 39+3. Też słuchałam, że syn będzie duży, było podejrzenie cukrzycy a w rzeczywistości okazał się jak dla mnie, drobny ;) Aczkolwiek brzuch duży nie był.
 
Dzisiaj konczę 39 tydz. Dziecko szacowane tydzień temu na 3700-3900. Tak, mówili mi, że to duże dziecko - no wiadomo po wadze, że duże. Ale to moje drugie i pierwsze też było duże, ostatecznie urodziło się 3700, a to teraz mozliwe, że będzie pod 4kg, ale te pomiary są z marginesem błędu. Mam 164 cm wzrostu, ale nie miałam nadwagi. Wg mnie brzuch mam duży, ale no taki typowy jak na ten moment ciąży. W każdym razie nikt mnie niczym nie straszy, nikt nic na ten temat nie komentuje. Nie mam cukrzycy, w poprzedniej ciąży też nie miałam.
Pierwsze dziecko to 3.7kg urodzilam naturalnie, bez nacięcia i bez peknięcia, więc ta waga nie była problemem. Waga była mniej więcej taka jak szacowana.
Na kazdym usg robia tez pomiar poziomu wód, więc nikt nie ocenia tego po wielkosci brzucha.
Moze dopytaj co sie kryje pod takim dogadywaniem i kto tak ci to mowi? Przypadkowa pielegniarka, lekarz, czy kolezanka? Nie warto sluchac wszystkich komentarzy.
 
Cześć,
W czwartek w tamtym tygodniu byłam na ostatniej wizycie u ginekologa. Na tej wizycie pani stwierdziła, że dziecko jest duże, waży około 3390g, ale wszystko w porządku. Po prostu pierwszy raz usłyszałam określenie "duże" jeśli chodzi o moje dziecko, ja i mój mąż jesteśmy raczej z tych niższych egzemplarzy.
Dzisiaj miałam KTG w szpitalu i dodatkowo badanie USG - temat od nowa, że przede wszystkim mam duży brzuch, wygląda jak wielowodzie, że za duży, dziecko jest duże i dużo waży (słyszałam to wielokrotnie podczas jednej wizyty). Wg tego pomiaru waga dziecka okolo 3600-3800 i poza tym wszystko dobrze.
Miałam oczywiście tysiąc pytań o cukrzycę, czy na pewno nie mam, a może mam i komentarz "żeby m się nie nabawiła cesarki w przyszłym tygodniu" (dodam że wszystkie badania zawsze w normie, cukier w normie, brałam witaminy, starałam się z dietą i ćwiczyłam od połowy ciąży). Zaczynałam ciążę z nadwagą i przytyłam 14 kilo.

Czy któraś z was też miała taki duży brzuch trochę nie pasujący do 155 cm wzrostu? Wystający (jeszcze mój jest opadnięty, calusieńki w rozstepach). Czy miałyście takie komentarze? Ile ważyły dzieci po urodzeniu?
Za chwilę mam termin porodu i czuję się niepewnie, że coś jest nie tak.
Ja mam bobasa z makrosomią. W 38. tygodniu wymierzony na 3700 g, ale na wszystkich prenatalnych wychodziła koło 86-90 centyla. To moja druga ciąża, w pierwszej syn urodził się z wagą 3700 go choć dopiero w 42 tygodniu, więc młodsza siostra sporo do przodu, ale i tatę ma sporo większego wzrostowo i wagowo. Poza kwestia porodu wcale mnie to nie martwi. Moja siostra (choć u niej oboje koło 170 cm) dwójkę miała powyżej 4200 g. Żadna z nas nie miałam problemu z cukrem, czy cukrzycą ciążowa. Po prostu takie bobasy też się zdarzają i tyle. Może być i błąd mierzenia, tam się zdarzają spore rozrzuty. Rozstępy to kwestia indywidualna, bardziej by mnie martwiło to "opadnięty", bo to może oznaczać spore rozejście mięśni prostych brzucha i komplikowat poród, bo dziecko może mieć problemy z optymalnym ustawieniem.
 
Dzięki za odpowiedzi, trochę mi lepiej
Co do brzucha, że opadnięty - chodzi mi o to, że się obniżył do porodu. Dalej ma klasyczny kształt ciążowego brzucha. Od 20 tygodnia syn jest głową w dół, teraz już bardzo nisko i nikt mi nic nie mówił, że może być jakiś problem, więc mam nadzieję, że nie będzie. Jestem pod opieką fizjoterapeutki uro od około 22 tygodnia, sumiennie ćwiczę wszystko to co zaleca plus mam masaże, ale tak, zwracała uwagę, że mięśnie się rozchodzą niestety.

Co do tego kto mi tak mówił - można powiedzieć że przypadkowa położna i lekarz, których widziałam pierwszy raz. Właśnie miałam pierwsze ktg w szpitalu w którym planowałam rodzić i taką miałam "uroczą" wizytę rozciągniętą na ponad 1.5h.
Ogólnie jak patrzę na swoje zdjęcia, to ja już ciążowy brzuszek miałam w 4 miesiącu - widać było, że jestem w ciąży, ale wszystko proporcjonalnie. Nie wiem czy to taki mój urok, pewnie w przyszłym tygodniu jak urodzę, to dam znać o wadze dziecka tutaj.

Chodzi też o to, że cała ciążę słyszałam, że urodzę wcześniej, bo wygląda na wcześniejszą owulację (chociaż cykle miałam około 34 dni), a dziś usłyszałam, że nie, nic wcześniej, po prostu dziecko jest duże i będzie prawdopodobnie później niż termin. Nie ukrywam, że zadziałały tu też hormony i jakoś nie poczułam się pewnie po tym wszystkim :(
 
No ale, żeby stwierdzić wielowodzie to np lekarz powinien wysłać Cię np echo serca płodu. Wykazy z pochwy zrobić i sprawdzić czy infekcji nie ma 🤷🏻
Po prostu może trafiłaś na ferelnego lekarza co się wyglądu czepia i tyle a zdarzają się takie przypadki.

Podczas pierwszej wizyty, rozmawiasz z lekarzem- przeprowadza szczegółowy wywiad i na tym jest w stanie określić kiedy wystąpiła owulacja.

Ja bym się na Twoim miejscu nie przejmowała wcale. Mi mówiła w poprzedniej ciąży, że syn będzie ważył max 2900 yhym jasne a urodził się z wagą 3780 więc spora rozbieżność.
 
Dzięki, że to piszesz, szczególnie o wielowodziu - ja sama się nie interesowałam tym tym tematem, skoro żaden lekarz wcześniej nic nie mówił aż do dzisiaj, a robiłam każde prenatalne (dodatkowe III też) i co miesiąc na USG nic nikt nie mówił. Nie było podstaw.

Może rzeczywiście zluzuje i pocieszę ostatnim momentem tego brzuszka
 
Dzięki, że to piszesz, szczególnie o wielowodziu - ja sama się nie interesowałam tym tym tematem, skoro żaden lekarz wcześniej nic nie mówił aż do dzisiaj, a robiłam każde prenatalne (dodatkowe III też) i co miesiąc na USG nic nikt nie mówił. Nie było podstaw.

Może rzeczywiście zluzuje i pocieszę ostatnim momentem tego brzuszka
Wielowodzie to nie potrzebuje nawet tych specjalistycznych badan. Na opisie usg (z wizyty) powinnas miec podany wspolczynnik AFI. To informacja o ilosci wod - ja mam to sprawdzane na kazdej wizycie i jak dostaje kartke po wizycie to jest to podane. Tak samo w szpitalu bylam pare razy na ktg i usg i mierzyli i podali mi na karcie wypisu. Mozesz sprawdzic normy dla AFI w necie i sobie porownac.
 
Dzięki za odpowiedzi, trochę mi lepiej
Co do brzucha, że opadnięty - chodzi mi o to, że się obniżył do porodu. Dalej ma klasyczny kształt ciążowego brzucha. Od 20 tygodnia syn jest głową w dół, teraz już bardzo nisko i nikt mi nic nie mówił, że może być jakiś problem, więc mam nadzieję, że nie będzie. Jestem pod opieką fizjoterapeutki uro od około 22 tygodnia, sumiennie ćwiczę wszystko to co zaleca plus mam masaże, ale tak, zwracała uwagę, że mięśnie się rozchodzą niestety.

Co do tego kto mi tak mówił - można powiedzieć że przypadkowa położna i lekarz, których widziałam pierwszy raz. Właśnie miałam pierwsze ktg w szpitalu w którym planowałam rodzić i taką miałam "uroczą" wizytę rozciągniętą na ponad 1.5h.
Ogólnie jak patrzę na swoje zdjęcia, to ja już ciążowy brzuszek miałam w 4 miesiącu - widać było, że jestem w ciąży, ale wszystko proporcjonalnie. Nie wiem czy to taki mój urok, pewnie w przyszłym tygodniu jak urodzę, to dam znać o wadze dziecka tutaj.

Chodzi też o to, że cała ciążę słyszałam, że urodzę wcześniej, bo wygląda na wcześniejszą owulację (chociaż cykle miałam około 34 dni), a dziś usłyszałam, że nie, nic wcześniej, po prostu dziecko jest duże i będzie prawdopodobnie później niż termin. Nie ukrywam, że zadziałały tu też hormony i jakoś nie poczułam się pewnie po tym wszystkim :(
U mnie tez w 16 tyg bylo mocno widac ze jestem w ciazy. Pierwsza ciaza, lekka nadwaga przed, przytylam 13kg ale brzuch tez mialam duzy. Bylam na dodatkowym usg jak polozna stwierdzila ze brzuch za duzy. Ale bobas byl w normie. Rodzilam w 39+5 mala waga 3900 i 54cm. Takze spory bobas.
Co do rozjescia miesnia to ja po porodzie tez bylam u urofiz i mislam spore rozjescie. Ale dobrala i latwe cwiczenia dostasowane do trybu 'matka' i juz po miesiacu bylo o eiele lepiej a po 3 rozejscia nie bylo. Takze tym sie nie przejmuj bo to idzie wycwiczyc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry