reklama

Dwa dni do terminu porodu

A więc 19.02. o 17:40 urodziłam 💪🏼

Ehhh no wjechało rano oxy szczerze niby coś czułam ale mimo zwiększania dawek nie zaskakiwało jakoś dobrze, nie było większego progresu, więc takie to było niepewne czy to się powiedzie, a jakby się nie powiodło to kolejna próba indukcji pojutrze, a nie na następny dzień 🫣

No i tak dopiero chyba o 14 wjechały takie porządne skurcze, coś zaczęło się dziać, aż ucinałam rozmowę na skurczu, no i tak szło, szło, główka nie chciała się wstawić dobrze więc próbowaliśmy pozycje różne i zaskoczyło jak leżałam na boku i to tak szybko że po dwóch skurczach ona się już dobrze wstawiła na tej pozycji, ale wtedy to się zaczęło tak że mąż już tam dzwonił tym dzwonkiem po położną bo tak nagle to się stało, te skurcze demona u mnie odpaliły 😅🫣 człowiek siebie wtedy nie poznaje. Położna też zaczęła dzwonić po innych i jak już się wstawiła, obróciłam się na kolana i tak po jakiś może 4-5 parciach wyszła cała 🫣 ból wystrzelił mnie w kosmos wtedy. Jak już wyszła cała nagle wróciłam na ziemię, demony odeszły 😅




Uczymy się siebie póki co, zobaczymy jak to będzie.

Super! Gratulacje ❤️❤️❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry