Wiem co to jest duphaston. Nie musisz mi tłumaczyć. Autorka dostała go w poprzedniej ciąży, nie teraz. Wtedy widocznie powód był, a teraz skąd ma wiedzieć czy jest, skoro nie była u ginekologa/nie miała teleporady? Wg mnie najeży skonsultować jego przyjmowanie z ginekologiem. Tym bardziej, że jest na receptę. Jak tu któraś wyżej napisała, to nie są CUKIERKI. I to, że nie "zaszkodzi" wcale nie oznacza, że trzeba go przyjmować po zaleceniach "specjalistów" z forum, dlatego, że akurat na się opakowanie w domu. To jest moje zdanie. A każdy zrobi jak uważa, bo każdy decyduje sam o sobie. Dla mnie przyjmowanie jakichkolwiek tabletek w ciąży na własną rękę jest nieodpowiedzialne.