reklama

dzidziusiowe boleści

Wspólczuje Iwonko.Biedne maleństwo.Moja Nadia dzisiaj tez nie w humorze.Albo popłakuje albo ucina sobie krótkie drzemki.Moze to ta pogoda.U nas wiatr straszny sie zerwał i mam wrażenie że mi dach zerwie nad głową.A co do nurofenu to ja stosuje ten dla dzieci w syropku i jestem z niego bardzo zadowolona.Ani razu jeszcze nie dawałam czopka więc nie moge powiedzieć o ich działaniu ale raczej wole nurofen tym bardziej że ostatnio pomógł zbić gorączke dosłownie w 2 godzinki.
 
reklama
Megi ,myślałam że WNM macie dawno za sobą.Co za wstrętna przypadłość.Moja mama twierdzi ze albo kiedyś tego nie było albo lekarze nie potrafili tego zdiagnozować.Bo nigdy o tym nie słyszała.
Mam nadzieję ze szybko mu to przejdzie.
 
No i po wizycie u lekarza, Mikuś zdrowy Hurrrrrrrraaaaaaaaa :-D :-D :-D , jedynie została jeszcze odrobina w gardełku, płucka i oskrzelka zdrowe, do wtorku jeszcze profilaktyczne antybiotyk, kontynuacja tego samego co miał, i te lek na uodpornienie i będę mogła wyjść na spacerek...ale teraz to nawet nie żałuje, że mamy zakaz, u nas zapowiadają na dziś 130km na godz. Za oknem wichura, że :szok:
 
Ach..tak pogoda może załamać:no: !
Biedne maluszki...Oleńka coś cięzko te zęby przeżywa:-( ale za to napewno będą piękne perełeczki:tak:
Hura,Mikuś wyzdrowiał,jak to dobrze kasiuLLko,przeszliście to szybko na szczęście!:-)
megii-długo to WNM...ja się obawiam wizyty u ortopedy...zaprzestaliśmy juz dawno rehabilitacji ze względu na niesympatyczną,pozbawioną podejścia do dzieci rehabilitantkę a teraz mam wyrzuty sumienia,że Oliś ma braki,umie tylko sie przekrecac z plecow na brzuszek,odwrotnie mu nie idzie za bardzo,inne dzieci młodsze od niego robią "pompki",same już siedzą,raczkują a Oliwierek jakby troche się spóźniał:-(
 
reklama
Jeszcze dopiszę,że to napewno pogoda wpływa na dzieciaczki,Oliś dziś był taki marudny,że traciłam cierpliwość:zawstydzona/y: do tego nie byliśmy oczywiście na spacerku i spania po południu było z godzinę zamiast 2...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry