reklama

Dzieci nietolerujące warzyw

Vitamarin podaję sie tak jak jest na opakowaniu w tzw. dawkach wysycających czyli 3 razy dziennie po łyżeczce przez 3 msc, a potem na podtrzymanie już jeden raz dziennie po łyżeczce. Efekty są szybkie, i to nawet nie w kwestii samej odporności co w sprawniejszej koncentracji i szybszej reakcji. Przynajmniej ja tak zaobserwowałam na mojej Kasi.
 
reklama
Moja córka do niedawna nie jadła zup w których widziała warzywa, miksowałam wtedy zupę, potem dodawałam makarony w różnych kształtach, sama córka kupowała i sama wybierała jaki dziś dodajemy do zupki. Dzieki temu zupę zjadła.

Z syropków witaminowych podawałam jej Multi Sanostol, dobry na zwiększenie apetytu.
 
Ja robię różne ludziki z warzyw i owoców razem z dziećmi a potem je wcinamy. Inaczej nie chcą jeść w odpowiednich ilościach, coś tam skubną i sie krzywią, że już więcej nie dadzą rady.
 
Ja podaję Vitamarin Junior. Warzyw nie zastąpi, ale świetnie wpływa na poprawę odporności, a u dzieci nie lubiących warzyw jest ona szczególnie narażona na osłabienie.
 
Ja mam z tym duży problem Kacperkowi dawałam warzywa od małego.Odkąd skończył dwa latka odrzuca warzywa w różnych postaciach tłumaczymy mu ,że to jest zdrowe itd. zachęcamy i co figa jak się nieskubnie i uda mu się do buziaka włożyć do wypluwa i tylko słychać"FUJ e NIEDOBRE".A bez mięsa obiad się niezacznie...Poprostu koszmar...:eek:
 
A surowe warzywa?
Moje dzieci lubią marchewkę utartą z odrobiną brązowego cukru i jabłkiem.
Ewentualnie przerzuć się na świeże soki. Sama przymierzam się do kupna dobrej sokowirówki.
Polecam też coś z kwasami tłuszczowymi, ten preparat który podaję jest dobry.
 
reklama
Owoce u mnie chętniej, warzywa tylko niektóre i to raczej na surowo, albo w sałatce. Ja chcę zapisać dzieciaki jak podrosną na warsztaty z gotowania, to może bardziej ich zachęci do jedzenia zdrowych rzeczy.
Kwasy omega i oleje rybie jak najbardziej, całym rokiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry