Witam ;-)
u mnie było odwrotnie - Monia nie tolerowała poziomego ułożenia :-( przed pierwsze 6 miesiący życia byłyśmy na spacerku 3 razy z czego jeden raz skutkował zapaleniem płuc i pobytem w szpitalu - tak się darła że uległam i ją wyjęłam z wózka - musiało ją zawiać, a że spocona od tego płaczu była...
no ale...przeprowadziliśmy się - 1. piętro i duży metraż - nauczyłam ją jeżdżenia w wózku w mieszkaniu, ale podniosłam jej ciut oparcie ;-)
do spacerówki przesiadłyśmy się 2 tygodnie temu i... nie ma bata - na leżąco nie chce jechać :-( jak położe oparcie to się drze, jak jedzie na siedząco i jest śpiąca też się drze... wczoraj zasnęła na siedząco ale dopiero jak jej dałam....pudełko zapałek (duże, zafoliowane) smoczek i zabawki nie dały rady :-/