Tak jak w stopce: pierwsze i najgorsze wyniki mielismy w lutym 2020. W październiku mamy taka poprawe, po drodze gory i doliny, sinusoida w wynikach.
Moj mąż mial kuracje hormonalna clostylbegytem, tez bral ten fertil, pije olej z czarnuszki, lniany, sok pomidorowy, je orzechy i ogolnie stara sie zdrowo odżywiać. Ale nie wywalilismy calego zycia do gory nogami.
Musisz zdecydować, czy jestescie w stanie odłożyć starania. My nie zrobiliśmy tego, bo mamy ponad 30 lat i nie mamy czasu czekać iles miesiecy czy lat na polepszenie wyników, a nikt nie da gwarancji ze z lepszymi wynikami sie uda (jak widać ma naszym przykladzie). Ale u nas nie ma tego stresu jaki jest u Ciebie i Twojej kobiety. Musicie postąpić w zgodzie ze soba.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki