• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

100% nieprawidłowych plemników

Zwracam się do Was, bardziej doświadczonych, z prośbą o poradę. Od jakiegoś czasu staramy się z żoną o dziecko. Kilka dni temu zrobiłem badania, które załączam. Jak widzicie, nie są optymistyczne. Lekarz zalecił tenfertil on i powtórzenie wyników po 3-4 miesiącach. Stwierdził, że są niewielkie szanse, że przy moich wynikach uda się naturalnie spłodzić dziecko. Kazał próbować 2-3 razy w tygodniu. Moja żona bardzo się boi, ponieważ 100% plemników jest uszkodzonych. Naczytała się, że jeżeli taki plemnik zapłodni komórkę, mogą powstać wady genetyczne bądź wystąpić poronienie. Pomóżcie. Czy jest sens starać się już teraz? Czy lepiej poczekać te dwa-trzy miesiące?
 

Załączniki

  • IMG_20211206_202153.jpg
    IMG_20211206_202153.jpg
    1 005,3 KB · Wyświetleń: 479
  • be86_6_12_2021-1.jpg
    be86_6_12_2021-1.jpg
    126,8 KB · Wyświetleń: 330
  • IMG_20211206_200418.jpg
    IMG_20211206_200418.jpg
    529,4 KB · Wyświetleń: 372
reklama
A mieliście wizytę u androloga? Jeżeli nie to skierujcie swoje kroki tam. USG jąder i sprawdzenie czy nie ma żylaków powrózka.
Dieta, suplementy,ruch. Nie przegrzewanie jąder. Z takimi wynikami ciężko będzie naturalnie.
 
Była wizyta z USG. Lekarz stwierdził żylaki powrózka nasiennego lewego. nieznaczne. Wiecej nieprawidłowości nie ma. Rozumiem, że naturalnie będzie trudno, ale czy jest sens w ogóle próbować z takimi wynikami? Czy nie ma ryzyka?
 
Zwracam się do Was, bardziej doświadczonych, z prośbą o poradę. Od jakiegoś czasu staramy się z żoną o dziecko. Kilka dni temu zrobiłem badania, które załączam. Jak widzicie, nie są optymistyczne. Lekarz zalecił tenfertil on i powtórzenie wyników po 3-4 miesiącach. Stwierdził, że są niewielkie szanse, że przy moich wynikach uda się naturalnie spłodzić dziecko. Kazał próbować 2-3 razy w tygodniu. Moja żona bardzo się boi, ponieważ 100% plemników jest uszkodzonych. Naczytała się, że jeżeli taki plemnik zapłodni komórkę, mogą powstać wady genetyczne bądź wystąpić poronienie. Pomóżcie. Czy jest sens starać się już teraz? Czy lepiej poczekać te dwa-trzy miesiące?
Myśle,ze zajście w ciąże przy takich wynikach nasienia i tak podwyższonej prolaktynie jest niebezpieczne, jeśli chodzi o poronienie. Taka sytuacja to ogromny stres dla kobiety,wiec nie warto próbować,zanim nie wyjdzie się na prosta z wynikami. Jeśli to pierwsza ciąża,to tym bardziej poczekałabym te 3 miesiące dla własnego spokoju. Jak się uda,to żona będzie cała ciąże w stresie,czy maluszek jest zdrowy. A po co? Lepiej poczekać.
 
Była wizyta z USG. Lekarz stwierdził żylaki powrózka nasiennego lewego. nieznaczne. Wiecej nieprawidłowości nie ma. Rozumiem, że naturalnie będzie trudno, ale czy jest sens w ogóle próbować z takimi wynikami? Czy nie ma ryzyka?
Powiem Ci tak, ludzie zachodzą z gorszymi i maja zdrowe dzieci, jak i z lepszymi i zdarzaja sie problemy. Szansa przy takich wynikach na naturalna ciążę jest bardzo mala, ale poki sa plemniki to szansa jest. Moj mąż mial bardzo podobne wyniki do Twoich. Teraz jest juz kilkukrotnie lepiej (przykladowo koncentracja z 3 mln na 17 nam skoczyla) a ciąży przez 1.5 roku jak nie bylo tak nie ma.
 
Powiem Ci tak, ludzie zachodzą z gorszymi i maja zdrowe dzieci, jak i z lepszymi i zdarzaja sie problemy. Szansa przy takich wynikach na naturalna ciążę jest bardzo mala, ale poki sa plemniki to szansa jest. Moj mąż mial bardzo podobne wyniki do Twoich. Teraz jest juz kilkukrotnie lepiej (przykladowo koncentracja z 3 mln na 17 nam skoczyla) a ciąży przez 1.5 roku jak nie bylo tak nie ma.
Czy długo zajęło tak znaczne polepszenie wyników? Co dało takie efekty?
 
Myśle,ze zajście w ciąże przy takich wynikach nasienia i tak podwyższonej prolaktynie jest niebezpieczne, jeśli chodzi o poronienie. Taka sytuacja to ogromny stres dla kobiety,wiec nie warto próbować,zanim nie wyjdzie się na prosta z wynikami. Jeśli to pierwsza ciąża,to tym bardziej poczekałabym te 3 miesiące dla własnego spokoju. Jak się uda,to żona będzie cała ciąże w stresie,czy maluszek jest zdrowy. A po co? Lepiej poczekać.
no właśnie o to chodzi. Niby lekarz zalecił próbować, ale czy warto... stres jest i tak duży. Wszystko zależy od tego, co się czyta. Jedni z gorszymi wyniakami osiągają sukces a inni z lepszymi przeżywają tragedie.
 
Była wizyta z USG. Lekarz stwierdził żylaki powrózka nasiennego lewego. nieznaczne. Wiecej nieprawidłowości nie ma. Rozumiem, że naturalnie będzie trudno, ale czy jest sens w ogóle próbować z takimi wynikami? Czy nie ma ryzyka?
To zajelabym się najpierw tymi żylakami a starania odłożyła trochę w czasie. Akurat u mojego męża suplementy niewiele pomogły.
 
Czy długo zajęło tak znaczne polepszenie wyników? Co dało takie efekty?
Tak jak w stopce: pierwsze i najgorsze wyniki mielismy w lutym 2020. W październiku mamy taka poprawe, po drodze gory i doliny, sinusoida w wynikach.
Moj mąż mial kuracje hormonalna clostylbegytem, tez bral ten fertil, pije olej z czarnuszki, lniany, sok pomidorowy, je orzechy i ogolnie stara sie zdrowo odżywiać. Ale nie wywalilismy calego zycia do gory nogami.
Musisz zdecydować, czy jestescie w stanie odłożyć starania. My nie zrobiliśmy tego, bo mamy ponad 30 lat i nie mamy czasu czekać iles miesiecy czy lat na polepszenie wyników, a nikt nie da gwarancji ze z lepszymi wynikami sie uda (jak widać ma naszym przykladzie). Ale u nas nie ma tego stresu jaki jest u Ciebie i Twojej kobiety. Musicie postąpić w zgodzie ze soba.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry