hehe dzieki
MaMi za miłe słowa

) jestem jestem przerażona heh i to bardzo, wszyscy na około mnie pocieszają (poza babcią, która urodziła blizniaki 50 lat temu i stwierdzila ze czeka mnie pogrom), no i mój mąz jest nieoceniony, twierdzi że to cud i dar od Boga
O L4 nie mysle dopoki wszystko bedzie dobrze. Kazda ciaza mnoga jest ciążą wysokiego ryzyka, przede wszystkim ryzyka przedwczesnego porodu. Podejrzewam, że w 3 trymestrze bede musiala duzo leżec, więc na razie o ile wszystko bedzie dobrze będę jeszcze jak najdłużej na chodzie
Niestety naczytałam się w internecie za dużo i teraz wszystko zależy od tego czy bedzie to ciaza dwukosmowkowa, czyli krotko mowiac czy wyksztalca sie 2 osobne lozyska, ktore beda oddzielnie zywic plody (tak byloby najlepiej) czy 1 lozysko wspolne (co jest zle i niesie duze ryzyko powiklan). Ale to jeszcze za wczesnie na powstanie lozyska, na razie dzieci zywia sie pecherzykami żółtkowymi, które są dwa.
Na moje pytanie czy jeden płód moze wchlonac drugi, bo czasem tak bywa, lekarz odpowiedzial zebym wybiła sobie to z głowy bo tak jest przy ciążach dwujajowych, a u mnie jest jednojajowa.
Pokrotce tyle... wie juz cala rodzina i oglnie jest rodzinna sensacja

A ja nie moge uwierzyc ze we wrzesniu wyladuje z 3 dzieci
