reklama

Dziś nauczyłam/em się!

  • Starter tematu Starter tematu Agutek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Co do schodów, to Piotruś owszem podaje rękę, jak chce wejść.. Gorzej, bo schodzić chce sam :baffled: Już kilka razy złapałam go tuż przed schodami.. Wolę nie myśleć, co by było, gdybym nie zdążyła...
 
reklama
Karol już ładnie chodzi za rączkę (albo trzyma się za palec :-)). Po domu już nie chce raczkować, tylko ciągnie nas wszędzie za sobą - łapie za palec i wlecze :-D.
 
Mój Mały chce tylko sam biegać - za rączkę to się wyszarpuje. Zawsze chce uciekać w przeciwną stronę niż my zamierzamy iść, a jak mu robimy papa to on nam też papa i idzie w sobie wiadomym kierunku. Mamy bieganiny :tak:
dziś nauczył się warczeć na psa :laugh2:
 
Dziewczyny, które nie mają - polecam zabawkę MULA z IKEI :tak:
Moja długo na nią nie zwracała uwagi (dostała na roczek) i niedawno moja mama jak się nią opiekowała to bawiła się z nią tą Mulą. I to był właściwy moment. Teraz młoda idzie sobie nagle w ciągu dnia do pokoju, siada na krzesełko i zaczyna przekładać te kulki w Muli. Przerzuca w tę i z powrotem po czym schodzi z krzesełka, idzie na drugą stronę stoliczka, siada na drugim krzesełku i zaczyna przekładać kulki z drugiej strony zabawki. Potrafi tak 15 minut siedzieć i przekładać.Wraca do niej kilka razy dziennie. Także trafiony prezent i polecam.
 
Dziewczyny, które nie mają - polecam zabawkę MULA z IKEI :tak:
Moja długo na nią nie zwracała uwagi (dostała na roczek) i niedawno moja mama jak się nią opiekowała to bawiła się z nią tą Mulą. I to był właściwy moment. Teraz młoda idzie sobie nagle w ciągu dnia do pokoju, siada na krzesełko i zaczyna przekładać te kulki w Muli. Przerzuca w tę i z powrotem po czym schodzi z krzesełka, idzie na drugą stronę stoliczka, siada na drugim krzesełku i zaczyna przekładać kulki z drugiej strony zabawki. Potrafi tak 15 minut siedzieć i przekładać.Wraca do niej kilka razy dziennie. Także trafiony prezent i polecam.
Agutek ja dawno chciałam ją kupić i zawsze zastanawiało mnie czy córcia bawiłaby się nią. Wczoraj pojechaliśmy do Ikei i poszliśmy do kąciku z zabawkami. Wyszliśmy z tamtąd z króliczkiem. Mula nie interesowała córcię, wolała nosić klocki, kręcić się na foteliku itd.
 
Agutek my też mamy mulę. Kupiłam to dawno temu i stało długi czas nieużywane. Potem Wojtek brał do ręki ( a w zasadzie rąk) i próbował przenosić z miejsca na miejsce. A od jakiegoś czasu bawi się tym bardzo fajnie.
To jest dobra rzecz bo wyrabia sprawność rąk, koordynacje itp. Jak miałam kiedyś uraz dłoni i potem chodziłam na rehabilitacje - to jako jedno z zadań były ćwiczenia na tym urządzeniu właśnie.
 
Agutek my też mamy mulę. Kupiłam to dawno temu i stało długi czas nieużywane. Potem Wojtek brał do ręki ( a w zasadzie rąk) i próbował przenosić z miejsca na miejsce. A od jakiegoś czasu bawi się tym bardzo fajnie.
To jest dobra rzecz bo wyrabia sprawność rąk, koordynacje itp. Jak miałam kiedyś uraz dłoni i potem chodziłam na rehabilitacje - to jako jedno z zadań były ćwiczenia na tym urządzeniu właśnie.
mozecie wstawic zdjecie tej muli? :confused:bo ja nie kojarze co to moze byc :zawstydzona/y::-p
 
mozecie wstawic zdjecie tej muli? :confused:bo ja nie kojarze co to moze byc :zawstydzona/y::-p

383919701
 
reklama
Mój Marcinek bawił się tym w przychodni. Bardzo mu się podobało jednak on szybko się nudzi. Za to często wieczorem siada na bujanego "łosia" którego dostał w prezencie na gwiazdkę. Taki malutki bujany.
DSCF2659.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry