Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
karusia87 twój gin się pomylił bo jeśli już to teratogenne ale najlepiej to zmień gina
zaraz tu pewnie wpadną "moje koleżanki" i zaraz zrobią też porządek z twoim gin:-)
Ha, kawa w ilościach hurtowych (np 150 espresso) też może szkodę wyrządzić. A serio to ja myślę, że nawet jeżeli farby zawierają jakieś szkodliwe dla dziecka składniki to ilość zawarta w farbie, która przenika do krwioobiegu nie jest w stanie wyrządzić krzywdy nikomu.
Farbowałam włosy a dziecko jest zdrowe
No. To tyle.
Farbujemy, bo ważne też jest, żeby w ciąży dobrze się czuć ze sobą i wiedzieć, że jesteśmy ładne Nasze samopoczucie też odbija się na dzidziorku
Karusia87 ile Twój ginekolog liczy wiosen ??? może i jest dobrym fachowcem ale fryzjerem to on nie jest i pewno wiedzę na temat farb ma z podręczników sprzed 20 - 30 lat ...
Jeśli masz jakieś wątpliwości to idź do dobrego fryzjera i powiedz mu, że jesteś w ciąży. Ponieważ planuję wizyte u swego Stylisty (kiedyś zwanego fryzjerem) to zapytam co on sądzi o farbowaniu włosów przez kobiety w ciązy i jakie zabiegi odradza... jego siostra jest kosmetyczką i jakos nie zauważyłam aby w czasie ciazy zrezygnowała z farbowania włosów :-)
Karusia radzę zmienić ginekologa, byc może w drugiej kolejności fryzjera... Pierwszy na pewno nie ma pojęcia o farbowaniu włosów, drugi może stosuje farby z lat 80-tych:-)
Całe dorosłe życie farbuję, dwójka dzieci na karku, trzecie w drodze i jakby zdrowe wszystkie... może ilości spożywanej marchewki mają wpływ na kolor mej czupryny?
Oczywiście każdy robi tak jak uważa, ale dla mnie osobiście to meega nie odpowiedzialne. Pewnie 10 razy nic się nie stanie, ale raz zadziała jakiś niebezpieczny czynnik... Ja uważam, że naprawdę można przez 9 miesięcy wytrzymać. Może dlatego, że mam swój naturalny, kasztanowy kolor włosów.
Kurcze, z jednej strony mozna wytrzymac 9 miechow bez farbki, ale to jeszcze trzeba lubic swoj odcien naturalny, a nie wszyscy lubia. No i pikus, jak farbujemy na odcien zblizony do wlasnego, ale jak lecimy kontrastowo, to przez 9 miesiecy patrzec na wyrzynajace sie odrosty... brrr... Wyglada niechlujnie. Z tego co wiem, to w pierwszym trymestrze lepiej sobie odpuscic, potem... wolnosc Tomku. Mnie sie od z gora roku nie chcialo, mam elegancki balejazyk, tyle ze z siwym. Przestalo mi przeszkadzac.