reklama

Farbowanie włosów w ciąży

Luiza.

Fanka BB :)
To ja wyskoczę z takim tematem, jak farbowanie włosów w ciąży. Mam dużo "siwulców", przez co czuję się staro i chciałabym to jakoś zamaskować. Niestety, mam tak głupie włosy, że chwytają, tak na prawdę, tylko najbardziej agresywne farby, a tych na pewno nie użyję teraz. Nie wiem jak to jest z koloryzacją nietrwałą, daawno nie farbowałam włosów, właściwie od kiedy moja ulubiona farba przepadła z rynku, a raczej kolor. Do fryzjera nie pójdę, bo nie! Ja tylko na strzyżenie chodzę, a mam krótkie włosy. Znam jeszcze coś takiego jak henna, ale tej nigdy nie robiłam. Jak ktoś coś, to pisać :)
 
reklama
Farby z amoniaku są słabsze. Ha tylko co powiem, to W drugim trymestrze robiłam ombre czy coś innego u fryzjerki i wszystko ok.

Do fryzjerów nie mam zaufania, tyle razy się zawiodłam.. Teraz chodzę do jednego, dobrze mnie ścina, ale widziałam u przyjaciółki jak farbuje włosy, dziękuuuję (dziewczyna swoją farbę przynosi, no sorry)

Będzie trzeba wypróbować bez amoniaku :) Zobaczę jakiś szampon.

Dodam, że nie zależy mi na zmianie koloru, tylko zamaskowania "siwulców" i podkreślenia mojego nijakiego brązowego koloru włosów :D
 
We Wrocławiu jest jeden fryzjer, któremu powierzyłabym swoje włosy, ale koszt farbowania ze strzyżeniem to ok 400-450, aż tyle to ja nie dam. Jednak wiem, że jak już bym tam poszła, to kolor by był taki jak chcę i fryzura "pico belo".
 
Mój fryzjer stosował farbę bez amoniaku. Tylko musi to być dobra farba bo inaczej siwki wyjdą po 3 myciach. Na szamponetke szkoda włosów i pieniędzy bo siwków nie przykryją.
 
reklama
L'Oreal, kiedyś seria Feria, jak zniknęła, a raczej kolor, to Pallete, ale ta druga krócej mi trzymała na włosach. Od paru lat nie robiłam nic z włosami, poza strzyżeniem. Teraz na wakacje miałam syos, ale funta kłaków to warta farba. Garnier odpada, bo spływa mi po włosach i nawet nie łapie kolor.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry