reklama

Franuś, 30 tc, 1010kg

reklama
Ojej jak sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Agnieszko jesteś Wielka , mimo iz Franiu bez wątpienia jest bardzo dzielny bez takiej Mamy nie był by teraz tu gdzie jest.....( zakreciłam troche) i juz nie długo nie dogonisz go :))))))))))
 
Powtarzamy się wszyscy ale jest cudnie. Zaskoczył mnie niedźwiadek, całe stopy na podłożu suuuper.

Powtórzę to co u mnie napisałam, jeszcze trochę i mały zwieje od maminej spódnicy, tylko poczuje się bardziej mobilny :tak:
 
Dzięki dziewczyny:)
Młody już zwiewa - starym sposobem, na kolankach:)
Ja liczę, źe jeszcze jakieś pół roku zajmie mu stabilizacja tułowia, nauka prawidłowego wzorac chodu (jedna noga idzie na przeproście) itd. Ale jestem megaspokojna!:) Pierwszy taki "atak spokoju" miałam jak Franuś zaczął siedzieć samodzielnie - bałam się bardzo wizji dziecka leźącego, no a teraz to juź małe miki.
Ten mój spokój zakłóca teraz tylko wizja badań pod koniec tygodnia, tego, co mogą wykazać.
Chciałabym mieć już je za sobą
 
reklama
Ogromne gratulacje dla Frania!!!
FraniowaMamo, widzisz - ostatnio Franiu nie zwalnia tempa i ciągle zaskakuje szybkością osiągania nowych umiejętności. Jeszcze nie tak dawno pisałaś jak sam wstał i że do chodzenia jeszcze daaaaleko. A tu proszę.
Trzymam kciuki, żeby było dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry