Franuś wymiata

super chłopak

Ale on tak sam "doszedł" do tego siadu czy mama pomagała?

rewelacja
Mama pomogła, sam się podciąga tylko na leżaku albo z oparcia o czyjeś plecy. Z ziemi jeszcze nie wstanie. Czasem go tak na moment sadzam, bo strasznie to lubi. I tak się po minucie przewala na bok, no ale niech chłopak ma coś z życia
Widzę, że u Was też kubek 360

U nas dzięki niemu Franol zaczął już pić z normalnego kubka - oczywiście trzeba mu go trzymać, bo by sobie wlał całą zawartość od razu do gardła, ale obczaja, o co chodzi
Bodzinka, komicznie wygląda ten zwinięty w pałąk ochraniacz

U nas jest podobnie

Poważnie się zastanawiam, czy go nie zdjąć - Franol i tak zawsze znajdzie sobie jakiś szczebelek, o jaki się można walnąć

A macie wyciągane szczebelki? Bo u nas dwa są wyciągane i boję się, że Franol niedługo obczai, jak się je rozmontowuje - wystarczy pociągnąć szczebelek w dół i wychodzi...:/