• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Galeria naszych brzuszków ;)

reklama
Ładny brzusiolek. Możecie się śmiać, ale ja rano jak się budzę, to zawsze odprawiam mały rytuał: głaskam brzusio i wypowiadam zaklęcie "Baloniku nasz malutki rośnij duży okrąglutki" (tylko tyle, żeby nie wykrakać niczego złego) :sorry2:

A chciałam Was jeszcze zapytać: Wam też się tak "przełamuje" brzuszek? Bo na zdjęciach tego nie widać u Was. U mnie to wyraźnie rozdziela się taka jakby "linia" i jak siadam to jakbym miałam 2 brzuchy (wyżej i niżej). Nie boli, czasem czuję ucisk (jak zbiera mnie na bączki lub na większą sprawę w toalecie), ale tak mi jakoś to dziwne się wydaje. Nawet majtki kończą mi się właśnie na "granicy" (na zdjęciu specjalnie tak odsłoniłam). Nie wiem, czy to granica między moimi wnętrzem, a miejscem Mikołaja, czy co. W sumie zawsze miałam takie przełamanie, ale myślałam, że w ciąży to mi zniknie, jak brzuszek będzie pęczniał... Macie coś takiego?
Zobacz załącznik 519276Zobacz załącznik 519277 (te odciśnięcia to po nocnym wierceniu się i ściąganiu koszuli)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry