anbas
Mamusia Kubusia
Mnie bolaly troche sutki zanim sie przyzwyczaily do ssania. A same piersi to troche bolaly jak byl nawal pokarmu...dlatego trzeba pilnowac zeby nie bylo zastoju zeby przypadkiem zapalenia nie dostac...bo to jest dopiero bolmoje piersi powiekszyly sie o jakis dobry rozmiar narazie. Ale najwazniejsze ze juz nie bola, bo pierwsze dwa msc ciazy to byl koszmar...spac przez nie nie moglam![]()
doswiadczone mamusie! czy przy karmieniu caly czas bola piersi? czy tylko jak za duzo pokarmu sie ma? bo boje sie tego bardzo...
To loteria,... podobnie jest z karmieniem... ja uważam ze ważne jest nastawienie i silna wola bo to zaobserwowałam po sobie... ale to czy będziemy karmić i jak to przeżyjemy to też loteria... Ja miałam niby nie karmić bo ani moja mama ani babcia nie miały mleka... nikt mi w szpitalu nie pomógł... baa dokarmiali małego sztucznym kiedy ja krzyczałam że mają tego nie robić bo walczę z laktacją.. a jak on miał ssać jak najadł się sztucznego mleka i ssać nie chciał?
i co? Karmiłam pół roku tylko swoim mlekiem i w 7 miesiącu życia małego skończyłam karmić... i gdyby nie to że chciałam drugie dziecko karmiłabym dłużej. Nigdy żadnych zastojów, poranionych piersi... a nikt mnie tego nie uczył... taki fart...
