reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Cyprysiowa przykro mi z powodu twojego taty... najważniejsze że jest juz w dobrych rekach, mam nadzieje że szybko dojdzie do siebie ...
 
Dobry wieczór wszystkim!
Cyprysiowa przykro mi z powodu Twojego taty :-(
Witam wszystkie nowe mamuśki :tak:
Ja jestem padnięta po tym weekendzie ale i zadowolona bo nie byłam sama i nie siedziałam w domku. Wczoraj bylismy odwiedzić mojego braciszka a dzisiaj u teścia na obiadku :tak:no i strasznie się objadłam oczywiście ale na szczęście mam zapas mogdałków:-)
Pozdrowionka dla wszystkich,miłego wieczorku i spokojnej nocki :tak:
 
Cyprysiowa - ale historia - normalnie rozgrzeszyć i rozstrzelać taką służbę medyczną!! Mam nadzieję, że tata już czuje się lepiej i szybko wróci do zdrowia.

My dopiero wróciliśmy, Misia się właśnie chlapocze, a ja zamierzam zaraz po niej sie wychlapotać i wskoczyć już w wyrko, bo mam trochę szycia w ręku i sobie przy okazji poszyję troszkę. Jestem dziś zmęczona i też już sobie odpuszcze to odkurzanie i zmywanie podłóg, jutro dokończe sprzatanie.
 
Witam wszystkie brzuszki!
Właśnie nadrobiłam info.. Widzę, że na razie w miarę spokojnie u nas na forum (jeśli chodzi o akcje porodowe).
Dziewczyny! U mnie katastrofa!! Byliśmy wczoraj z mężem w odwiedzinach u koleżanki w 9 mc. Właśnie się pobudowali i przed samym porodem się wprowadzili. Jak wychodziliśmy - to spadłam ze schodów na bark...:szok::szok::szok: dłonie mi się jakoś podwinęły i nie zdołałam się nimi podeprzeć - i bezpośrednio na prawy bark... Nie mogłam w ogóle ruszać prawą ręką - myślałam, że złamałam.. W dodatku mąż trochę wypił (bo to taka imprezka była) i miałam prowadzić... Gdyby nie on to nie dojechalibyśmy do domku... Mąż siedział z boku i zmieniał biegi (ja mówiłam - 1-2-3) a ja kierowałam lewą ręką. Dziś cały ranek płakałam - bo nie mogę ruszać ręką... Przeleżałam cały dzień w łóżku nieruchomo... Oglądaliśmy filmy... Jutro rano jedziemy do szpitala na chirurgię.. Dodatkowo stłukłam kostkę - lewą - tą która i tak mnie już bardzo bolała... w tym samym miejscu stłukłam - i boli też niemiłosiernie... Cały dzień jestem zrezygnowana...:no::no::no: porprałam wcześniej i chciałam prasować... I nic...:no::no::no:. Wszystko robię lewą ręką - nawet sprawy toaletowe....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Jestem w szoku.. Nie wiem kiedy mi się to wygoi... Z brzusiem na razie w porządku - upadłam na bok - więc chyba zamortyzowało... Ruchy dziś takie jak zawsze... To chociaż to mnie troszkę podbudowuje...
Cały dzień załamka... Dopiero teraz wieczorem nabrałam troszkę nadziei na lepsze....
Pozdrawiam....
 
reklama
ewelw jejku całe szczęście że z dzidzią wszystko wporządku:tak:ale współczuje bólu rączki i nóżki :-(:tak:oby jak najszybciej przestało Cię boleć i uważaj na siebie :tak:tym bardziej teraz !!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry