Semiko ja właśnie powiesiłam pranie - 5 pralka. I jeszcze mi zostało na pewno jedno pranie - ochraniaczy do łóżeczka.
Powoli baaaaaaaaardzo powoli prasuję. Ciuszki już prawie wszystkie wyprasowane, oprócz tych co się właśnie suszą. Ale jeszcze mi zostały do wyprasowania pościele, pieluszki, prześcieradła czyli to co największe :-)
Myszqa 
czyżby i mnie tyle prania czekało

O pościelach jakoś jeszcze nie myślałam nawet
Więcej nie napiszę nic nowego jak tylko to , że idę sobie poryczeć bo mam dość i dzisiaj jest masakra

:-(
Marzycielko, jeszcze troszkę i skończą się te nasze skoki hormonalne, więc głowa do góry, chociaż jak widzę coraz więcej nas ma takie wahania nastrojów...
Weszłam tylko napisać jak po wizycie, ale nie mogłam nie poczytać Was :-) Wybaczcie jednak, że już nie bardzo mam siły wszystkim odpowiadać

No więc tak jak myślałam uparta Zośka leży sobie jakoś ukośnie. Dzięki temu nie ma ucisku na szyjkę, więc pewnie przenoszę

Mój lekarz oczywiście od razu sprawdził ten "wyciek"

i na szczęście okazało się, że to nie wody :-) Pobrał mi też wymaz na paciorkowca, ale na moje pytania o antybiotyk w razie gdyby wynik był dodatni, powiedział, że nosicielstw się nie leczy, a antybiotyk podaje się jedynie przy porodzie... Czyli co lekarz to inna praktyka... Ale dziś się zagadaliśmy na tej wizycie

Z tego wszystkiego nie ustaliliśmy dokładnie godziny następnej wizyty i

zapomniałam zapłacić

Normalne szopki

Jutro muszę zadzwonić i przypomnieć o braku zapłaty no i umówić się na dostarczenie kasy

Czy któraś z Was jest aż tak roztrzepana?
Aaaa, Zosia w 35-tym tygodniu waży 2600g, ale dlaczego ja nie ufam tym aparaturom? ;-)
Sawka najlepsze życzonka imieninowe!!!