xpatrysiax
mamusia Olusia :)
Cześć Dziewczyny :-)
Właśnie skończyłam nadrabiać zaległości i było tego tyle, ze już zapomniałam, co miałam napisać....
Ja też chodzę do ginekologa prywatnie-poleciła mi go znajoma położna. I muszę Wam powiedzieć, ze jest REWELACYJNY. Niestety nie pracuje już w szpitalu, w którym będę rodzić, ale i tak nie zamieniłabym go na żadnego innego. Od początku ciąży wypisywał mi zwolnienia na 30 dni, bo wiedziałm, że nie mogę wrócić do pracy (pracę mam w mieście oddalonym od Łodzi o 120 km...). Z moją ciążą od samego początku było ok-byłam tylko kilka razy przeziębiona. Teraz też się dobrze czuję, więc wizytę mam po trzech tygodniach od ostatniej. Mimo, że chodzę do niego prywatnie, to nie stara się ze mnie zedrzeć kasy... (i za wizytę bierze mniej, niż ci o których pisałyście-no ale może troszkę ze względu na to, że mamy wspólną znajomą :-)) Poza tym jest naprawdę rewelacyjnym człowiekiem-odpoczątku dał mi swój nr telefonu, żeby w razie czego dzwonić. A na wizytach odpowiada na setki moich pytań i jeszcze trochę pożartuje...
Trzymam kciuki za naszą kolejną Mamusię grudniową-mam nadzieję że Oliwka zdecyduje się opuścić brzuszek mamy i już jutro będziemy mieć dobre wieści od Marzycielki.
Właśnie skończyłam nadrabiać zaległości i było tego tyle, ze już zapomniałam, co miałam napisać....
Ja też chodzę do ginekologa prywatnie-poleciła mi go znajoma położna. I muszę Wam powiedzieć, ze jest REWELACYJNY. Niestety nie pracuje już w szpitalu, w którym będę rodzić, ale i tak nie zamieniłabym go na żadnego innego. Od początku ciąży wypisywał mi zwolnienia na 30 dni, bo wiedziałm, że nie mogę wrócić do pracy (pracę mam w mieście oddalonym od Łodzi o 120 km...). Z moją ciążą od samego początku było ok-byłam tylko kilka razy przeziębiona. Teraz też się dobrze czuję, więc wizytę mam po trzech tygodniach od ostatniej. Mimo, że chodzę do niego prywatnie, to nie stara się ze mnie zedrzeć kasy... (i za wizytę bierze mniej, niż ci o których pisałyście-no ale może troszkę ze względu na to, że mamy wspólną znajomą :-)) Poza tym jest naprawdę rewelacyjnym człowiekiem-odpoczątku dał mi swój nr telefonu, żeby w razie czego dzwonić. A na wizytach odpowiada na setki moich pytań i jeszcze trochę pożartuje...
Trzymam kciuki za naszą kolejną Mamusię grudniową-mam nadzieję że Oliwka zdecyduje się opuścić brzuszek mamy i już jutro będziemy mieć dobre wieści od Marzycielki.
.
pozdrawiam;-)