A ja mam kolejny dzień do du...., chodzę zmierzła, smutna, obolała i wogóle mam jakiegoś doła i fizycznego i psychicznego..:-(od dwóch dni bardzo bolą mnie żebra po prawej stronie... nawet najmniejszy ruch sprawia mi straaaszny ból, który czasem jest nie do zniesienia, i nie wiem z czego to może być ...

, jak wstaję w nocy na siku, czasem co godzinę to aż mam łzy w oczach jak pomyślę ile to bulu i wysiłku mnie kosztuje, żeby się z łóżka podnieść :-(, Wy też tak macie ??
Zresztą martwi mnie ta zmiana fizyczna i psychiczna, bo przez ostatnie 2 tyg. mogłam dosłownie góry przenosić, byłam w ciągłym ruchu (wychodziłam z domu o 10 rano a wracałam o 16-17 w tym zakupy sprzątanie itp.) , ciągle coś robiłam, humor był super, a teraz ....

nic tylko kłótnie z moim, że wrucił o 20 min. pózniej z pracy, że nie sprząta

i mi nie pomaga, a na dodatek ta apatia ...
Nic tylko siąść i płakać :-

-( dziewczyny co się to ze mną robi


czy to już oznaka nadchodzącego porodu, czy co?? sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć

:-

-(
P.S.
Yoka Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek,
pogody ducha, spełnienia najskrytszych marzeń i pociechy zarówno z Oliwki jak i "męża" moc buziaczków ***