Hejka z rana! ;-)
Z rana bo ja dopiero z wyrka wstałam...:-) jakos zamiast cierpiec na bezsenność to mi sie potwornie chce spać...
Gratuluje wszystkim rozdwojonym i trzymam kciuki za mamy własnie rodzące...!!!
U mnie na razie cisza...i najgorsze jest to, ze ni emoge urodzić w ciągu najbliższych 24h...po pierwsze dlatego że nasi przyjaciele(sąsiedzi)ni ebedą mogli przyjechac do moich córeczek w nocy...moja kumpelka ma dziś 24 h dyżur...a sami maja 2 synków, których samych nie zostawią...a po drugie mój mąż ma jutro sprawe w sadzie najwyższym...przygotowuje sie do niej juz 3ci dzień i łazi juz potwornie nabuzowany...generalnie schodzimy mu z drogi ;-)a nocny poród chyba by nie podziałał dobrze na koncentrację :-)łazi i ciągle powtarza jak to dostanie w dupsko jutro...ale jutro po 12-13 moge rodzić :-)
Co prawda nic sie na to nie zapowiada, po za wzmożonym apetytem ...normalnie pałaszuje takie miksy ...od rana owsianka na mleku(mega micha)parówki na zimno...a teraz wyjdałam dziecku czekoladę...musze odkupić do weekendu bo moje córki jedzą słodycze tylko w sobote i niedziele ...