reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Renia ile dni PO terminie jesteś?


Dziewczyny, czy wy też jesteście takie spuchnięte?
Ja kostek nie mam, a palce u rąk wyglądają jak grube kiełbasy:-(

Czyje się jakby mnie ktoś ołowiem nadmuchał:baffled: i mam już dość. Zaraz się chyba rozpłaczę:-(

ja jestem dwa dni po terminie, ale zdecydowałam że ide dzisiaj do szpitala i nie wyjde z tamtąd bez córci:tak:, mam taką nadzieję bo skurcze mam co 4 minuty.

Dziewczyny trzymajcie kciuki:tak:.
 
Anka powodzenia życzę-ale ci zazdroszcze, że już jutro będziesz miała Małą obok siebie....że wiesz ogólnie, że to jutro- a tu człowiek żyję z duszą na ramieniu:sorry:
No wiesz....mi to juz się z przydziału należy....jutro 9 dzień po terminie....ciekawe czy któraś mnie pobije?....hihi:-):-):-):-):-)ale chyba żadna nie che więc nikomu nie życzę....zresztą w czymś muszę być pierwsza...;-);-):-):-):-)

Faktycznie z porodami nam się tu przystopowało, ale ja czekam aż w Poznaniu więcej miejsca się zrobi:-D.
No myslę że koło świąt powinno sie rozluźnić....:-):-):-)

No ja się boję, że może się coś stać... bo mam takie delikatne "ćmienie" w podbrzuszu jak na okres od wczoraj... I coś przeczuwam, że już blisko... Chociaż jak tu dziewczyny o takich silnych skurczach piszą - i nic się nie dzieje - to sama już nie wiem...
Anka! Powodzenia! Ja będę trzymać kciuki za Ciebie i Anikę!


Renia!! Ja to Ci już zabraniam meldować się w dwupaku - a nakazuję rozdwojona :-D:-D:-D

No Ewlew ......nie znasz dnia ani godziny....więc czasem.....

A Renia Ty co?.....nie ociągac sie......na porodówkę marsz.....:angry::angry::angry:a może juz poszła...:szok::szok::szok::rofl2:
 
Paola ja rodze w Wołominie. Bo to moje rodzinne miasto i mamusia blisko. I babcia moja całe życie pracowała na położniczym. Niektóre starsze pielęgniarki ją pamiętają jeszcze więc może spojrzą łaskawszym okiem :-).
I lekarz prowadzący też z Wołomina.
A w Warszawie to w szpitalach jakaś taka zagubiona sie czuję.

Straszna zrzęda się zrobiłam. Nic tylko jęcze. Ale serio już nie mogę się ułożyc, znaleźc sobie miejsca. :baffled:
Co do przyśpieszania porodów chodzeniem po schodach - od prawie dwóch tygodni chodzę po schodach kilkadziesiąt razy dziennie, ale mój syn wogóle się tym nie przejmuje :-D
 
Reniu trzymam kciuki, żebyś już urodziła;-)

A ja właśnie wziełam prysznic-włosy umyłam-ogoliłam nóżki i nie tylko:-p-nasmarowałam kremem nawilżającym-tak pod kątem gdyby coś się ruszyło w nocy:baffled:Tak co 2/3 dni robie sobie takie przygotowanie, coby nie pomysleli, że jakiś niedbaluch jestem na porodówce:rofl2:

A najlepsze jest to, że jak sie rozbierałam w łazieńce, zdjęłam sweter i zostałam w podkoszulku i spojrzałam w lusterko i wiecie co....taką plamkę miałam w okolicy sutka-już drugi raz, ale wtedy myślałam, że czymś się zachlapałam-czyli ta siara mi wypływa malutkimi kroczkami:eek:A

A Wam się zdarzyło "cuś" takiego?
 
reklama
Renia powodzenia w szpitalu:-)

Paola to napewno siara, mam ja od jekiegos piątego miesiąca ciąży. Najwiecej leci po kąpieli i w nocy. W dzien raczej rzadko, wiec nie musze nosic wkladek:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry