Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a tak apropo to produkcja postów spadła na łep na szyję
nigdy tak mało nie było
odrazu widać,że wszystkie zajęte maluszkami


Juz mnie to martwi
Do 6 tyg jest polog wiec do 6 moze leciec.

więc rośnie jak na drożdżach, jest bardzo grzeczna cały cas tylko jeść i spać ale budzimy się co trzy godzinki na kamienie bo mi by cycki rozerwało

i dała skierowanie do laryngologa. Po przyjezdzie do niego (w innej przychodni
) zaczął czyścić, płukać małemu uszko (tak strasznie mój niunio płakał:-() i stwierdził, że to mogą być pozostałości wód płodowych 

, ale jakoś trudno mi było w to uwierzyć. Dodam, że jak zobaczyłam tego laryngologa to myślałam, że JA na zawał zaraz zejde, bo koleś miał chyba z 80 lat 

, siedział na tym stołku taki dziwny, (STARY !!) wolno się ruszał, mówił po cichu, no masakra normalnie !!! i ręce mi się trzęsły, a on grzebał małemu w uchu !!!, co on tam wogóle robił ?? on jest zagrożeniem dla ludzi !! (a o niemowlaczkach nie wspomne)
, i na końcu najgorsze :-(, kazał przyjśc jutro(czyli dziś) na kontrole 

, i postraszył nas,że to chyba się skończy naszym pobytem w szpitalu
:-
dziś ok. 17 obejrzy nas prywatny lekarz
, naszczęście mały miał dziś (o dziwo) najlepszą noc w swoim i naszym życiu, obudziłam go raz o 4 na karmienie, zjadł i zaraz zasnął i tak spał do samego rana
, a z uszkiem chyba lepiej, bo nic sie nie sączy, mały nuie gorączkuje i chyba go nie boli, więc jest dobrze 
wstyd mi tylko, że nie odpisuję na Wasze posty, i że mało się udzielam, ale czasu styka mi przeważnie tylko na czytanie Was
, plasiam
, mam nadzieję, że mi wybaczycie, ten egoistyczny geścik 

Marzycielko ale nam Oli rosnie jak na drożdzach. Trzymam kciuki za twojego meżczyzne:-)Decyzja o wyjezdzie bedzie trudna obyscie nie musieli jej podejmowac. Sama jestem daleko od rodziny wiec wiem jak jest.
Marzycielko, Oliwka to juz niezła pannica i rośnie jak na drożdżach. Trudna decyzja przed wami, ja to bym sie chyba nie odwazyła na wyjazd, ale wiadomo różnie bywa.
:-):-)Dzien dobry
marzycielka to Oli duza babeczka juz :-) a ty kiedy przestalas krwawic?
:-( płakać mi się chce....
Hej kochane Mamusie
Ja własnie dziś pierwszy raz usiadłam przy kompie, tak mnie wszystko bolało, no ale już jest nieźle więc nie narzekam. Zajrzałam zobaczyć co u Was ciekawego. I widzę, że postów faktycznie maleńko...a pamiętam jak było po 25 stron dziennie do nadrobienia
U na sdobrze. Zosieńka własnie zasnęła z tatusiem w łóżku i ja mam w związku z tym troszkę czasu dla siebie. więc piszę.Zosia od wyjścia ze szpitala przybyla na wadze 450gram a ma dopiero 9 dniwięc rośnie jak na drożdżach, jest bardzo grzeczna cały cas tylko jeść i spać ale budzimy się co trzy godzinki na kamienie bo mi by cycki rozerwało
Cieszę się, że u Was tez wszytsko w porządku
Buziaki
Witam :-)
U nas troszkę nie za ciekawie :-(, otóż wczoraj zauważyłam wyciek (taki ropny) z uszka mojego skarba, cała spanikowana, ściągnęłam narzeczonego z pracy i pojechaliśmy do przychodni, tam lekarka (naszej nie było) nic ciekawego nam nie powiedziałai dała skierowanie do laryngologa. Po przyjezdzie do niego (w innej przychodni
) zaczął czyścić, płukać małemu uszko (tak strasznie mój niunio płakał:-() i stwierdził, że to mogą być pozostałości wód płodowych
, ale jakoś trudno mi było w to uwierzyć. Dodam, że jak zobaczyłam tego laryngologa to myślałam, że JA na zawał zaraz zejde, bo koleś miał chyba z 80 lat
, siedział na tym stołku taki dziwny, (STARY !!) wolno się ruszał, mówił po cichu, no masakra normalnie !!! i ręce mi się trzęsły, a on grzebał małemu w uchu !!!, co on tam wogóle robił ?? on jest zagrożeniem dla ludzi !! (a o niemowlaczkach nie wspomne)
, i na końcu najgorsze :-(, kazał przyjśc jutro(czyli dziś) na kontrole
, i postraszył nas,że to chyba się skończy naszym pobytem w szpitalu
:-
-
-(, więc jak tylko usłyszałam słowo szpital (koszmarne wspomnienia z okresu porodu:-() to zaraz sie tam pobeczałam :-(, i powiedziałam NIGDY !
dziś ok. 17 obejrzy nas prywatny lekarz
, naszczęście mały miał dziś (o dziwo) najlepszą noc w swoim i naszym życiu, obudziłam go raz o 4 na karmienie, zjadł i zaraz zasnął i tak spał do samego rana
, a z uszkiem chyba lepiej, bo nic sie nie sączy, mały nuie gorączkuje i chyba go nie boli, więc jest dobrze
Uf, ale się rozpisałam ... jak nigdywstyd mi tylko, że nie odpisuję na Wasze posty, i że mało się udzielam, ale czasu styka mi przeważnie tylko na czytanie Was
, plasiam
, mam nadzieję, że mi wybaczycie, ten egoistyczny geścik
![]()
Marzycielko trzymam kciuki za męża.
