reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ej co wy zaczynacie jakis temat o wyrodnych matkach:baffled::wściekła/y: ja wam dam zaraz wyrodne matki:-p Jestescie Najlpeszymi mamami na świecie zampamietajcie to:tak::-)
 
reklama
nie chodzi mi o wyrodność, bo jedna ładuje akumulatory w pracy, drugą napędza dzieć. ty masz tak a ja siak.
ale to nie chodzi o to ze mnia dziec nie napedza.....po prostu mam prace ktora lubie,mieszkam z daleka od wiekszosci rodziny w kraju w ktorym pol roku lezy snieg i jest zimno...i niie widze powodu zeby nie wrocic na chwile,ale napedzanie tu nie ma nic do rzeczy,dziec czy praca,wiec nie rozumiem tekstu-mnie napedza dziecko a ciebie praca:baffled:bo ma sie to nijak do sytuacji..:)
 
ale to nie chodzi o to ze mnia dziec nie napedza.....po prostu mam prace ktora lubie,mieszkam z daleka od wiekszosci rodziny w kraju w ktorym pol roku lezy snieg i jest zimno...i niie widze powodu zeby nie wrocic na chwile,ale napedzanie tu nie ma nic do rzeczy,dziec czy praca,wiec nie rozumiem tekstu-mnie napedza dziecko a ciebie praca:baffled:bo ma sie to nijak do sytuacji..:)
no to kochana, mamy podobnie, wiec rozumiemy sie:tak::tak::tak::tak:
 
ale to nie chodzi o to ze mnia dziec nie napedza.....po prostu mam prace ktora lubie,mieszkam z daleka od wiekszosci rodziny w kraju w ktorym pol roku lezy snieg i jest zimno...i niie widze powodu zeby nie wrocic na chwile,ale napedzanie tu nie ma nic do rzeczy,dziec czy praca,wiec nie rozumiem tekstu-mnie napedza dziecko a ciebie praca:baffled:bo ma sie to nijak do sytuacji..:)

bo o ładowaniu akumulatorów w pracy było
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry