hej, my jak zwykle cały dzień zajęci,
wracam, nadrobić sie nie da, ale chyba spróbuje, bo widziałam w ostatnim postach o tym zmarłym dzieciątku, wiecie co, nawet myśleć o tym nie chcę takie to cholernie przykre i niesprawiedliwe,
my dziś po ważeniu Wikuś waży 7580 i chyba koło 70cm ma, sama mierzę dlatego tak około, tu nie mierzą, wcinamy sobie dobrze, dzis była zupeczka ze szpinakiem,pychotka, i mam jeszcze troche do napisania, ale musz uciekać, bo u nas juz 20 Wikuś do kąpania, kaszeczka i spać, a co najlepsze musze go obudzić, jak poszedł na drzemkę o 18 to do tej pory, moż eta pogoda, bo skwar jak nie wiem co.
Mam jeszcze pytanie, ale to juz później na opiece i intymnym, narazka
A tej Juście nadal nie przeszło, chyba musimy z Twoim mężusiem pogadać, żeby Cię porządnie przeczochrał

,



bo głodnemu chleb na myśli hihi

przepraszam, to była moja wina

ja z lodami zaczęłam, heh