reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
przed ciaza to po pare razy dziennie i najlapiej wszedzie byle nie na lozku....:-D:-D:-D
chyba za duzo juz powiedzialam:-D:-D
Oj my przed ciążą to też mieliśmy niezłe jazdy. Zwłaszcza że stęskniony mężus wracał tylko na weekendy do domu. A potem popadł w "depresje" bo przez całą ciążę nie miałam na niego ochoty no i wybrał komputer z którym muszę powoli zacząc walczyc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry