reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
siemanizacja dziopki:rofl2::rofl2::rofl2:
ale dzisiaj mialam cacy dzien:-):-) wreszcie odpoczelam psychiczne bo ostatnimi dnaimi mialam juz poprostu dosyc,,,,wszytsko przez te noce....:wściekła/y::wściekła/y:
no ale po 1 dzisiaj sie wyspalam(i nie to ze alex sie nie budzic-o nie co to to nie:tak:)tylko dlatego ze moj luby wstawal do dziecia a jak juz wstal an dobre o 6 to zawineli sie do stolowego i mamuska chrapal jeszcze do 9.30:rofl2::rofl2::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
a potem mleczko ,zupcia i heja na miasto::-D:-D:-D
promocje byly:rofl2::rofl2: ciiiiiiiiiiiiiiiiii bo madzienka uslyszy:-D:-D:-D
spacering potem do domciu.Alexior byl o tyle grzeczny ze otrafilismy posiedziec sobie i pochichrac:happy::happy:
pozniej tata zrobil synciowi sesje z chrupkami:-):-)
no i po tym szale brudasow czas na kapansko:-p
mleczko z kasza i kimonko;-);-)
a moj taki kochany bo juz mu wczoraj powiedzialam ze nie mam nawet sily i ochoty sie smiac:-D:-Da jak dopoweidzialam o "ten teges" to dostal tak jak cyprusiowa motorkow w dupce:happy::happy::happy::happy::happy:
dzien na 102:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

My już po baseniku...było super:tak::tak:...był nowy instruktor na zastepstwie z super podejsciem do dzieci ah musze dostać się do jego grupy...:sorry::sorry::sorry:

A my dzisiaj nurkowalismy...:tak::tak::tak:Dzielna Juleczka dała radę:-D:-D:-D:-D

Ja też uwielbiam zakupy:-D:-D:-Di promocje:laugh2::laugh2::laugh2:

mam nadzieje ze nie doczytasz tewgo powyzej:-D:-D:-D
zazdroszcze Wam tego baseniku:zawstydzona/y::zawstydzona/y:fajniscie Wam....no i oczywiscie buziol dla malutkiej plywaczki:-p

Kaja, dzięki za zostawiłaś nam racuchy, ale sądzę ze zanim do Ciebie dojedziemy, to wciągniesz resztę, głodomorku:-D.

Madzienko, super że basenik udany, nawet mimo niepogody.

A co do zakupów, to ja mam tak jak Ania, po prostu niecierpię i jestem chora jak mam iśc i coś sobie kupić, nie cierpię oglądać, mierzyć, męczy mnie to bardziej niż praca:zawstydzona/y:

ja odkat mam za duzo gdzieniegdzie tez nie mam ochoty na zakupowe szalenstwa:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
i zawsze sobie mowie ze jak schudne to kupie a tak to potem wyrzuce////

Ja też jestem...szykuje sie do wyjazdu i mamy tyle rzeczy jakbysmy na miesiac jechali...oczywiscie w nadbagażu króluje nasza Juleczka:-D:-D:-D:-D

A jutro okaże sie że leje i nici z wyjazdu i od nowa wszystko rozpakowywać:sorry::sorry::sorry::sorry:wiec mamuski trzymac kciuki za pogode
g040.gif


my tez oddamy modly do wszytskich szlalfow tych na gorze:-D:-D
 
kaja ty znowu do polski lecisz nawet mi nie mów dopiero co wróciłaś?
No bo bylismy na jednym weselu 25go kwietnia a 25 lipca idziemy na nastepne,tamto bo rodzina a to juz najfajniejsi przyjaciele jakich mamy:-)...
No i mielismy jechac razem wszyscy w lipcu,ale zmienilam plany i ja z Marianem lecimy wczesniej i posiedzimy z miesiac albo i lepiej...Co mam tu sama siedziec,bo moj jak pracuje to po 12 godzin na dobe i jeszcze w rozjazdach czasami, jak moge tam z rodzinka:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry