k.a.j.a
mammmmamam
Skromne zdanie wcale nie jest takie "skromne" bos sie na pol mojego ekranu 22 calowego rozwinela;-)
wiecie co, a my myśleliśmy, żeby robić chrzciny w PL teraz w czerwcu, amnie tak nagadali, że to za późno, że podróż samochodem i w ogóle takie tam różne przesądy, no to ja pyk szybciutko załatwiłam chrzciny jak Wiki miał 2 miesiące, kameralne przyjęcie i niby spokój, ale trochę wściekła jestem, bo tak to nijako było, że nawet zdjęć porządnych nie mamtak to jest jak da się aparat komuś kto pojęcia o robieniu zdjęć nie ma, masakra.
A widzę, że większośc z was robi teraz, i bez jakiś tam zabobonów, że to szybko trzeba, ehhh....ale plus taki, że jednak nie w Polsce było, bo ja sobie tego nie wyobrażam, ponad 300km między rodzinami, kupa ludzi, zaraz jakiś hotel, knajpę trzeba by było zarezerwować, za dużo zachodu jak dla mnie, najważniejsze, że dziecko ochrzczone, a nie żeby zaraz dla całego narodu wyżerkę organizować, sorki, ale takie moje skromne zdanie



A tak serio,to oczywiscie kazdy ma swoje poglady na przyjecie mniejsze czy wieksze,ale generalnie chodzi o to zeby diabelka z malego poganinka wypedzic













