reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
mocno pustawo tu dzisiaj,prawda:sorry2:??
Kajaczku i bardzo dobrze....bo ja nie mam az tyle do nadrobienia dzisiaj:))) :-p
U mnie dokładnie to samo, Alan musi mnie widzieć i non stop muszę się z nim bawić, albo rączki :baffled::baffled::baffled:, a jak się "zgubię " na chwilkę to wrzask w niebo głosy :wściekła/y::no:, nie jesteś sama w tych trudnych chwilach :sorry2:
Nasza tez jak mnie nie ma w zasiegu to jest płacz,ale tylko taki chwilowy jak zapomni to juz ok:0 ale trzeba ja czyms zainteresowac...najlepiej jakim kolwiek zwierzakiem:P:tak:

No a u nas była duchota, pełno słoneczka i ja byłam w raju :-D byłysmy z malutka za bloczkiem na ławeczce...jej kolega Konradek wycałował mała,az miała dosc:p hahha a okolo 18 na sapcerku...
A i z newsów mała rozwaliła mi telefon...jak????ZAŚLINIŁA GO...hahahha no:)
 
A ja własnie przeszłam gehenne. Zawsze po kapieli i karmieniu mały jest odkładany do łózeczka i sam zasypia, a dzisiaj był taki wrzask ze jeszcze nigdy mojego dziecka takiego nie widziałam. Nie chciałam go lulac zeby się nie przyzwyczaił, wiec głaskałam spiewałam i nic tylko yrk. Krzysztof wziął go na ręce spiewał i zasnął , odłozony do łózeczka wrzask, więc wzięłam i mówie trudno polulam ... zasnął odłozyłam - wrzask. I tak w kółko - teraz śpi ale ciekawe czy sie nie obudzi. nie wiem co sie stało, nigdy nie mogłąm narzekac, bo zawsze na noc sam zasypiał, nawet sobie pospiewał, pogadał, pokręcił sie i za chwile była cisza, a dzisiaj ... mam nadzieję, że to tylko jednorazowe :-(.
U nas jest tak, że po kąpieli mój G usypia małego czasem nawet godzinę, a jest tak, że ja go biorę na ręce i do 10 minut mi śpi jak zabity, wtedy on mówi że mam "magiczne ręce":tak::tak::tak:
 
reklama
Agaciu, z moją tez dzisiaj cos złego się dzieje, spała, aleco chwilę zrywała się z płaczem, ciekawe co będzie w nocy:confused:

my mielismy wczoraj taka nocke ciagle sie budzil maly i ryk niemilosierny ale dzis juz nie zasnol sam ale nie zje nadal nic innego niz cycus...

A wogole to od rana nie mialam czasu do was zajrzec moj Amo wrocil z pracy szybka drzemka no i polecielismy najepierw uzupelnic wszytkie dokumenty do paszportu (brakowalo calego odpisu z aktu urodzenia i wam powiem ze dali nam w ciagku 3 min no i nic nie placilismy) a jak ja wyciagalam w polsce do slubu to slono zaplacilam:wściekła/y:a pozniej nad morze i na lody... cala nasza trojeczka spedzielismy cale popoludnie az do 20.30 pozniej kapanie malego cycus i padl maly :-D zasnol bez zadnego Ale jak to on ma w zwyczaju... widac wiaterek morski dziala na niego uspokajajaco:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry