reklama

Grudniowe mamusie 2008

Heheh dobre, faktycznie od patrzenia na to slina cieknie:confused::-D

Potworne dzieciaki - Śmieszne - Video w INTERIA.PL

mialo byc to:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-p:-p:-p:-p:cool2::cool2::cool2:
zdecydowanie ten gorac na mozg sie zuca:baffled::baffled::baffled::baffled:
Doobre hehe :-D



A u nas nie grzmi,ale za chwile moze,bo Amo prosil o obiad na 13,bo ma taaak duzo spraw ze tylko o 13 znajdzie chwilke....i do tej poryy go nie ma:nerd:
Ooo to bedzie burza, biedny amo. Oby tylko zadnych obrazen nie doznal :PP:-D
A my bylismy na dluugim spacerku (po sklepach) kupilam sobie spodniei bluzke a malemu jak zwykle mnostwo rzeczy i znow pewnie polowy nie zlaozy tylko wyrosnie, Ja jestem jakas maniaczka kupowania rzeczy dla dzieci:zawstydzona/y:Amo jak wroci z pracy to sie ucieszy obiadu nie ma, na obiad nic nie ma , nie posprzatane, za to z konto znow ubylo....:-D:-D:-D Jeden plus, ze zona ma dobry humor :)
 
reklama
Czy ja dobrze zrozumiałam :confused::confused: czyli tam są 3 pary soczewek do noszenia przez 3 miesiące za 52 zł :confused::confused: jeśli tak, to to baaardzo tanio wychodzi :tak::tak:, i też je zamówię :tak::tak:
Nie 3 pary, tylko 6 szt, jeśli nosisz jednakowe moce na to wyjdą Ci 3 pary, ale jeśli są różne to musisz kupic 2 opakowania, i wtedy masz 6 par

A my bylismy na dluugim spacerku (po sklepach) kupilam sobie spodniei bluzke a malemu jak zwykle mnostwo rzeczy i znow pewnie polowy nie zlaozy tylko wyrosnie, Ja jestem jakas maniaczka kupowania rzeczy dla dzieci:zawstydzona/y:Amo jak wroci z pracy to sie ucieszy obiadu nie ma, na obiad nic nie ma , nie posprzatane, za to z konto znow ubylo....:-D:-D:-D Jeden plus, ze zona ma dobry humor :)
Dobry humor żonki najważniejszy:-D:-D:-D

A moja taka marudna, ze szok, dobrze ze zasnęła to mam chwilę spokoju, ciekawe czy to przez te pleśniawki:confused:. Wogóle to wyczytałam, ze pleśniawki moga sie pojawić przy ząbkowaniu i czasem też pojawiają sie razem z chrypką:confused:
 
Dobrze, że przynajmniej Wy byłyście dzisiaj litościwe i nie nasrkobałyście za wiele. Ja dziś przeżyłam apogeum kryzysu macierzyństwa. W najbardziej krytycznej chwili, Hanka darła sie w wózku, Jasiek beczał, że ona wrzeszczy, a ja beczałam, że wszyscy beczą :szok:
Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale Hania jest ostatnio nieznośna. Nie wrzeszczy tylko jak jest na rękach albo na moich kolanach, albo ewentualnie jak ją zabawiam na macie. Zasnąć nie może, nawet chusiania w wózku. Normalnie nie wydolę chyba :angry:
 
Dobrze, że przynajmniej Wy byłyście dzisiaj litościwe i nie nasrkobałyście za wiele. Ja dziś przeżyłam apogeum kryzysu macierzyństwa. W najbardziej krytycznej chwili, Hanka darła sie w wózku, Jasiek beczał, że ona wrzeszczy, a ja beczałam, że wszyscy beczą :szok:
Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale Hania jest ostatnio nieznośna. Nie wrzeszczy tylko jak jest na rękach albo na moich kolanach, albo ewentualnie jak ją zabawiam na macie. Zasnąć nie może, nawet chusiania w wózku. Normalnie nie wydolę chyba :angry:

U mnie dokładnie to samo, Alan musi mnie widzieć i non stop muszę się z nim bawić, albo rączki :baffled::baffled::baffled:, a jak się "zgubię " na chwilkę to wrzask w niebo głosy :wściekła/y::no:, nie jesteś sama w tych trudnych chwilach :sorry2:
 
Witajcie kochane;
cały dzień dzisiaj biegam i nie bardzo miałam czas was odwiedzić.
Jutro czekają mnie zakupy i sporo jeżdżenia więc też pewnie tu nie wejdę:-(.

Kupiliśmy dla Igorka kojec i jakoś mnie naszło, że dziecko będę w zamknięciu trzymała i mimo, że wiem, że to dla bezpieczeństwa to jakoś nie mogę tej myśli odpędzić.

A poza tym mam tu drugi dzień upał i muszki:dry:.

Buziaki
 
Witajcie kochane;
cały dzień dzisiaj biegam i nie bardzo miałam czas was odwiedzić.
Jutro czekają mnie zakupy i sporo jeżdżenia więc też pewnie tu nie wejdę:-(.

Kupiliśmy dla Igorka kojec i jakoś mnie naszło, że dziecko będę w zamknięciu trzymała i mimo, że wiem, że to dla bezpieczeństwa to jakoś nie mogę tej myśli odpędzić.

A poza tym mam tu drugi dzień upał i muszki:dry:.

Buziaki
Ja mam kojec i jestem mega zadowolona z niego :tak::tak:;-), jeśli muszę coś zrobić to wkładam tam Alana +zestaw zabawek i mam spokój ... na jakiś czas :-p:-D:-D
 
reklama
A ja własnie przeszłam gehenne. Zawsze po kapieli i karmieniu mały jest odkładany do łózeczka i sam zasypia, a dzisiaj był taki wrzask ze jeszcze nigdy mojego dziecka takiego nie widziałam. Nie chciałam go lulac zeby się nie przyzwyczaił, wiec głaskałam spiewałam i nic tylko yrk. Krzysztof wziął go na ręce spiewał i zasnął , odłozony do łózeczka wrzask, więc wzięłam i mówie trudno polulam ... zasnął odłozyłam - wrzask. I tak w kółko - teraz śpi ale ciekawe czy sie nie obudzi. nie wiem co sie stało, nigdy nie mogłąm narzekac, bo zawsze na noc sam zasypiał, nawet sobie pospiewał, pogadał, pokręcił sie i za chwile była cisza, a dzisiaj ... mam nadzieję, że to tylko jednorazowe :-(.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry