reklama

Grudniowe mamusie 2008

to jasię wypowiem w kwesti kojca i łóżeczka turystycznego, które może posłużyć jako kojec - bo posiadam obydwa wynalazki

łóżeczko kupiliśmy tanio na allegro z uwagi na częste wyjazdy do rodziców męża. Do tej pory spaliśmy w trójke u teściów i każdy walczył o kawałeczek kanapy-najwiecej miejsca oczywiście miał mateusz:-) Natomiast teraz jako szczęśliwi posiadacze łóżeczka turystycznego sen jest błogi-każdy ma swoje miejsce. Łóżeczko ma przewijak z pasami bezpieczeństwa więc kwestia pokapielowych zabiegów jest rozwiązana, dodatkowo ma moskitiere więc najbliższy urlop który spędzimy nad jeziorem maleństwo spędzi bez towarzystwa komarów w nocy. Całość kosztowala nas 145zł więc nie jest żle

a kojec...hmmmm no jest - np.świetnie sie sprawdza na balkonie,albo jak zaistnieje potrzeba zrobienia różnych domowych rzeczy bez udziału maleństwa, wrzuca się zabawki i na chwile jest cisza! gabarytowo jest mniejszy niż łóżeczko ale bez rewelacji. Kojec dostalismy w prezencie, natomiast gdyby nie taka miła niespodzianka ze strony rodziny zapewne do zakupu kojca by nie doszło:-)

Blizniaki2000 - moje dziecko przy zębortach dostało chrypki-ale takiej okropnej i afty - na tydzień przed pojawieniem się białych perełek sztuk 2:-) na chrypke polecam fenistil w kropelkach-szybko i eleganco zwalczył chrypke - można dodawać do mleka na afte wodny roztwór piochtaniny i samodzielnie wykonaną mieszanke z nystatyny+aftin+witamina B2 - i pędzlowanko tym specyfikiem około 5 razy dziennie.

a co do slepoty ocznej to ja mam -5 w obu gałkach przy czym nie mogę nosić szkieł więc łaże wtych okularach :-)
 
reklama
Bartek też się co chwilę przebudza, ale daję mu łyka herbatki i zaraz zasypia, mam tylko nadzieję że tak nie będzie całą noc. W dodatku już jest spocony jak mysz,a ubrany jest tylko w body i przykryte nóżki kocykiem :sorry2:
 
Morbital, dzięki, my chyba kupimy łóżeczko turystyczne, choć potrzebne jest nam tylko na nasz 10dniowy urlopik :sorry2:
Tak bym nie kupowała, ale nie wsadzę małego w środek łóżka między nas, bo mężowy czasami przez sen ma niekontrolowane odruchy :sorry2: a łóżko nie jest przy ścianie, więc z brzegu też go nie położę, bo jeszcze by się skulał. Poza tym dużo wygodniej tak spać niż cisnąć się w trójkę :tak: a może w przyszłości jeszcze nam się przyda :tak::blink:
 
i tak sobie jeszcze dopisze że przy tych zębortach nasz maluch nie chciał spać w łóżeczku - musiał zasypiać przytulony do mamusi albo tatusia, w nocy sie zrywał, w ciągu dnia był bardzo niespokojny, nasz pediatra powiedział że dziecko potrzebuje naszej bliskości i ciepła - bo ból dziąsełek sprawia, że maluch najbezpieczniej czuje się koło rodziców, samo dziecko odczuwa strach przed bólem-reakcja naturalna jak dorosły człowiek. Zdanie kończące naszego pediatry-weźcie małego do łóżka - spijcie z nim bo później to on do was jak bedzie starszy sam nie przyjdzie:-)

i jeszcze-u nas lało, pioruny strzelały, ciemno było a ja właśnie w ten najgorszy dysc z efektami świetlnymi na niebie wracałam z maleństwem od opiekunki. Do domu od niej mamy 10 km, asfaltówka biegnie między polami i lasami. Kurcze wycieraczki nie dawały rady, synus patrzył na mnie takimi wielkimi przestraszonymi oczami, ja go uspokajałam chociaż w duchu wcale nie byłam taka spokojna, nie dało rady jechać szybciej niż 50/60 na h bo droga zalana kałuzami wielkości strumyczków górskich. Ehhhh dobrze że już po tej przeprawie dzisiejszej
pozdrawiam
 
Ja kupiłam kojec drewniany, taki 1/4 koła. Jest spory. Łóżeczko turystyczne mam, ale jakoś nie wierzę, że jak malec zacznie mi w nim skakać, to nic się nie stanie. Dlatego wybrałam moim zdaniem solidniejszy...

Agacia u nas też czasem jest taki krzyk i nie wiem dlaczego. Ale ja biorę na ręce i uspokajam
 
Agaciu, z moją tez dzisiaj cos złego się dzieje, spała, aleco chwilę zrywała się z płaczem, ciekawe co będzie w nocy:confused:

Ja jestem przerażona tym co dzisiaj było :-(. Tylko nie wiem dlaczego tak płakał.... :no:

U nas to samo i to zabki już potwierdzone...

Dzisiaj pediatra doliczyła sie trzech:szok::szok::szok:, czy wyjdą okaże się:confused::confused::confused:

Jula dostala na noc czopek moze troszeczke spokojnie pospi....

Poza tym my po wizycie u nas wszystko w porzadeczku Jula waży 7790 i ma 72 cm....tylko te dziąsełka...

Przeszłam dzisiaj pół Lublina za tym homeopatycznym lekiem na zabkowanie jutro siostra sprawdzi u siebie, jak nie bedzie to zamawiam w necie, bo inaczej nasza niuia zamęczy sie:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:

Poczytam Was jeszcze troszeczke i znikam

Dobranoc, spokojnych nocek bez piorunów
 
Dobrze, że przynajmniej Wy byłyście dzisiaj litościwe i nie nasrkobałyście za wiele. Ja dziś przeżyłam apogeum kryzysu macierzyństwa. W najbardziej krytycznej chwili, Hanka darła sie w wózku, Jasiek beczał, że ona wrzeszczy, a ja beczałam, że wszyscy beczą :szok:
Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale Hania jest ostatnio nieznośna. Nie wrzeszczy tylko jak jest na rękach albo na moich kolanach, albo ewentualnie jak ją zabawiam na macie. Zasnąć nie może, nawet chusiania w wózku. Normalnie nie wydolę chyba :angry:
Bidulko u nas to samo, ale mi chociaz odpada placzacy Jas, ale mysl o pozytywach, takie uzeranie sie z dwojeczka dopiero przedemna,a Ty zaniedlugo bedziesz miala spokoj, bo maluchy beda sie razem bawic i zajma sie soba :-):-)


A co do zabkow, to wspolczuje Wam dziewczyny, j nawet nei wiem kiedy malemu wyszly dwa dolne, nie mial zadnych objawow, goraczki, nie byl placzliwy. Teraz jest okrooopnie marudny i juz sama nie wiem dlaczego mysle, ze moze gora nam wychodzi.
 
reklama
Ja dotarłam do kompa dopiero wieczorkiem dzien intensywny zakupki spacery gary it wiec padam do tego upał masakryczny
ale weszłam na NK i wiedze ze ollcia obchodzi dzis :-)
18= stke wiec 100......00000 lat :-D:tak:;-)
Pewnie inni solenizanci malutcy tez sa wiec Buziaki:-)
i Dobranoc:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry