reklama

Grudniowe mamusie 2008

Aj Misiówka w ogole wstyd o tym pisac....wiesz ,jeżeli własna matka określa ,że "wkopałaś sie z tą ciążą...teraz ani magisterki niezrobisz,ani pracy nie masz...." to wiesz strasznie miło sie robi na serduszku....to do tego wytyka każdy błąd jaki ma miejsce....jest nam cieżko z miśkiem....nie mówie,ze nie....ale ona na pewno nie polepsza sytuacji...dzieki Bogu,ze jest daleko stąd.....:zawstydzona/y:

Kana olej to ;-) Ja studiuję zaocznie, nie mam ani licencjata ani magistra bo dopiero pierwszy rok skończyłam byłby skończony drugi ale rzuciłam poprzednie studia dziennie , które okazały sie nie wypałem.
A jak powiedziałam mamie , że jestem w ciąży to tak się cieszyła , że nie wiem i chociaż kiedys potrafiła mi dowalić jakiś niemiły tekst to teraz się to zmieniło i nic złego od niej nie usłyszałam.
Jak do mnie dzowni to mówi " Cześć Grubasku!" a ja się rozpływam bo tak ją kocham a kiedyś toczyłyśmy takie wojny , że nawet byś nie uwierzyła , że taka małpa ze mnie mogła być;-):-D
Głowa do góry twoja mama jeszcze nie doszła do takiej zmiany jak moja ale pewnie nastapi to bardzo szybko szczególnie jak zobaczy dziecię.:-) I pamiętaj my przyszłe mamy jesteśmy Najszczęśliwsze na Świecie nawet nie mając mgr czy mnóstwa kasybo mamy pod serduszkiem 2 najcenniejsze na Świecie.



Ale muszę się Wam przyznać , ze ja to zła matka jestem:-D Właśnie zjadłam pizzę Ristorante Pollo z kurczakiem i szpiankiem. Nie zdrowe ale mam nadzieję, że rzadko mi się to bedzie zdarzać:zawstydzona/y::-D:-D
 
reklama
Madzieńka ja nie opalałam cały czas miałam zasłonięty. Co prawda nigdzie nie znalazłam kategorycznych zakazów opalania brzuszka ale nic mi się nie stało jak jeden raz w życiu nie poopalałam się plackiem na wakacjach :-)
 
Marzycielko chyba wiem co zjem na drugie śniadanie ;-) Mam w lodóweczce cudowną mrożoną pizze :-D Idę do kuchni, a ślinka to mi aż po kostkach spływa :rofl2:
 
Myszqa ja też jak siedze na słoneczku to staram sie brzuszek zasłaniac mokrym ręcznikiem...
moja ginka jest bardzo przeciwna opalaniu się:confused: nigdy nie dociekałam dlaczego???bo tak samo jak Ty uważam że jedne wakacje można sobie podarować prażenie się:tak:
 
Wiesz na słoneczku trzeba też bardzo uważać żeby się nie opalić na twarzy moja siostra tak koło miesiąca po porodzie wyszła na słoneczko i dostała okropnych plam na twarzy a już była po ciąży.
 
:-)Justyna dzięki za radę, poryczałam sobie i dzisiaj już mi lepiej, teraz siedzę w pracy, za oknem super pogoda.
A po pracy jadę sobie na spacerek nad morze i przy okazji zrobię dobry uczynek, moja koleżanka ma malutka Córeczke ( 1 miesiąc) i idzie do fryzjera, a ja poszaleję sobie z wóziem, moje chłopaki juz nie mogą sie doczekac na ten spacerek.
 
Jeszcze raz dziekuje wszystkim podtrzymującym mnie na duchu:* jesteście kochane;*
Co do opalania to ja mialam raczej zasłoniety...a i tak mi wyskoczyła wysypka od pępka w górę....i na dekoldzie.....wiem,ze to od słoneczka,bo na dekoldzie czasem mialam już wczesniej....
Idkam sobie zrobić meliske...malenstwo moje się dzisiaj wierciło już od rana w brzuszku...kocham to uczucie :blink:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry