reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hej już jestem

Mój K mnie wkurzył, bo wczoraj się umawialismy, że wróci wczesniej z pracy , pojedziemy na pogrzeb jego chrzestnego i potem na jakies zakupy. A jak sie okazało zadzwonił do mnie o 11:00 ze juz wyjezdza i mam się szybko szykowac, bo potem jedziemy po Sławka ( kuzyna) bo jedzie z nami na pogrzeb i ja wróce autem a on ze Sławkiem wracaja z powrotem do pracy :no:. Ale się wkurzyłam .... no kurde zawsze ta praca .... leciał pod krawatem na jakies spotkanie cholera.

Ale upał normalnie nie idzie wytrzymac.
Moja siostra miała dzisiaj przyjechac do mnie i niestety mąż jej samochodu nie zostawił :baffled:, musiał do pracy jechac swoim autem ehhh ...

Planuje w weekend jechac na jeziorko do domku letniskowego siory, ale pewnie jak zawsze nic nie wypali.
 
Acha Kokusia ja nie chce zadnej firmowej sukni slubnej, wystarczająco kasy wydajemy na to wesele ... a suknie są takie drogie :baffled:, myślałam nawet o wyporzyczeniu, ale mam obawy :zawstydzona/y:.
 
Hej już jestem

Mój K mnie wkurzył, bo wczoraj się umawialismy, że wróci wczesniej z pracy , pojedziemy na pogrzeb jego chrzestnego i potem na jakies zakupy. A jak sie okazało zadzwonił do mnie o 11:00 ze juz wyjezdza i mam się szybko szykowac, bo potem jedziemy po Sławka ( kuzyna) bo jedzie z nami na pogrzeb i ja wróce autem a on ze Sławkiem wracaja z powrotem do pracy :no:. Ale się wkurzyłam .... no kurde zawsze ta praca .... leciał pod krawatem na jakies spotkanie cholera.

Ale upał normalnie nie idzie wytrzymac.
Moja siostra miała dzisiaj przyjechac do mnie i niestety mąż jej samochodu nie zostawił :baffled:, musiał do pracy jechac swoim autem ehhh ...

Planuje w weekend jechac na jeziorko do domku letniskowego siory, ale pewnie jak zawsze nic nie wypali.
agacia, najważniejsze jest myślenie pozytywne i wtedy się uda i wszystko wypali.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry