reklama

Grudniowe mamusie 2008

nie no szok co jej dziewczyny ??????? dlaczego tak tutaj pusto!!!!!!!!:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:muszę telepatycznie Pyciola przywołać aby zrobiła tutaj porządek :eek::eek::eek::eek::eek::eek:
u nas brzydka pogoda pada deszcz jest szaro buro i ponuro :eek::eek::eek::crazy::crazy::crazy:dzis kawa bedzie sie lała litrami:-D:-D:-D:-D:-Dze spacerku nic nie bedzie w taka pogodę echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh nudyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy:confused2::confused2:
 
reklama
Czesc dziewczyny

Ostatnio jakoś nie miałam czasu do was zajrzec. W piatek byłam z siostrą na zakupach potem pojechałysmy do drugiej siory na pokaz Tupperware.
W sobote byłam na piwku z koleżankami :-D, było super. dziewczyny urządziły mi taki mały panienski, dostałam prezent. Oczywiście o 22 juz mi sie oczy kleiły ale wytrzymałam do 24 :-D. Jak zajechałam do domu to juz K spał ( udawał) weszłam do łózka i po chwili " O której to się przychodzi do domu?" :-D a rano wziął małego i mówi " Choć synek mama kaca musi odespać" A ja nie miałam kaca bo wypiłam dwa piwa, wiec nie było tak źle.
W niedziele bylismy na imieninach u teściowej, do domu wracaliśmy dwie godziny bo był wypadek i mega korek a zawsze jedziemy 20 min :eek:.
Wczoraj musiałam odwiedzić PUP, a dzisiaj lece do dentysty :szok:. Strasznie się boję.

Coraz bliżej slubu a u nas pogoda masakkryczna , leje i jest zimmnoooo. Okazuje sie ze musze jeszcze kupic jakies bolerko futerkowe bo umre z zimna.

Wczoraj mały był juz wyspany o 5:30 i jak wróciłam z PUP zasnął wiec chciałam się z nim połozyc a on spał az 40 min, wiec oczy na zapałki. Dzisiaj wstał o 7 wiec jest ok.

Odebrałam małego wyniki krwi i ma 11,4 wiec jest juz ok, ale dzisiaj jak zdąze to jeszcze ide do pediatry z wynikami, jutro juz nie bo jade małe zawieź do fryzjerki a z tym to nam trochę zejdzie bo zaraz do siostry na kawkę :-D.

No i to chyba tyle :eek:
 
Witam
U mnie jest straszliwie zimno. Normalnie aż chyba sweter założę.
U nas tez i wczoraj i dzisiaj zimnica, przepaliłam trochę wieczorkiem, ale nie miał kto dzrwa przynieś z dworu, a tak lało, ze mi sie nie chciało, więc sie ciepełkiem nie nacieszyłam.
Mam nadzieję ze męzowy wróci dziś lub jutro i zrobi porządek w kotłowni i naniesie nam zapas drzewa i będziemy sie grzali.

a u nas jak w połowie sierpnia wyszły dwa, tak do tej pory echo, nic nowego nie wyszło :sorry:
U nas tez od lipca cisza z ząbkami, ale chyba cos się zaczyna przebijac

Ale dzisiaj fajna pogoda taka jesienna.
Ciemno, wieje i pada. Coś dla mnie;-)
Nienawidze takiej pogody, nic tylko siedzie patrzec w okno i ryczec, nic dziwnego ze jesienią tyle samobójstw i depresji

u nas brzydka pogoda pada deszcz jest szaro buro i ponuro :eek::eek::eek::crazy::crazy::crazy:dzis kawa bedzie sie lała litrami:-D:-D:-D:-D:-Dze spacerku nic nie bedzie w taka pogodę echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh nudyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy:confused2::confused2:
Ja tam nie mam czasu na nudę:no:, kwitnę w robocie, potem na 15:15 warszataty w szkole dla rodziców dzieci z problemami (dysleksja i dysgrafia), a na 16 normalne zebranie klasowe, a na 17:15 tgrzeba chlopaków dostarczyc na tańce:no:, a wieczorkiem jak zwykle trzeba będzie obiadek skleci na jutro, mam nadzieję że przeżyję ten dzionek. A wieczor
 
Agaciu, fajnie że tyle u Ciebie sie dzieje, to nie masz czasu sie martwic i smucic, wogóle mam wrazenie ze jakoś lepiej z samopoczuciem, taka radosc przebija z tego posta, moze to przez ten wieczór panieński:-D. Buziaki kochana i bede trzyamał kciuki żebyście mieli cudną pogodę w tym wyjątkowym dniu
 
cześc mamuski :-)
wczoraj u mnie nie było prądu :-( dzis wchodze na bb z nastawieniem na wielkie nadrabianie a tu tak skromniutko:szok: podupada troszku nasze grudniowe forum...

Madzienko, mamy ten Katarek i się przydał, tyle że jak do tej pory Bartka tylko raz męczyło katarzysko ( odpukać, oby tak dalej ) , to było chyba w maju i wtedy jak najbardziej się sprawdzał, ale powiem Ci że w tej chwili chyba na nic by mi się nie przydał, ponieważ Bartek jak tylko zobaczy odkurzacz to od razu w płacz.
o jakim Katarku mówicie?????

My po wizycie u lekarza, Jula dostala antybbiotyk, bo cos uszko nie podoab sie pani doktor, oskrzela na szczescie czysciutkie, wiec walczymy teraz z mega katarkiem i tym uszkiem...chciaz wątpię żeby ją bolała bo ma taki dobry humor:tak::tak::tak::tak::tak:
zdróweczka dla Juleczki:tak:
a moja Lenka tez juz od ponad tygodnia zakatarzona:-(, na razie czyscimy woda morską i frida, czasami na noc zakrapiam jej nosek kropelkami ale na dłuższa metę widze ze nie daje to zadnego efektu...
 
Agaciu, fajnie że tyle u Ciebie sie dzieje, to nie masz czasu sie martwic i smucic, wogóle mam wrazenie ze jakoś lepiej z samopoczuciem, taka radosc przebija z tego posta, moze to przez ten wieczór panieński:-D. Buziaki kochana i bede trzyamał kciuki żebyście mieli cudną pogodę w tym wyjątkowym dniu
Jest lepiej :tak:, a taki wypad z kolezankami muszę powtórzyc bo było fajnie, ale i tak miałam wielkie wyrzuty sumienia, że małego zostawiłam :-(.

A kciuki za pogode sie przydadzą , żeby tylko nie padało.
 
Mati cos też mi zaczął psikac, i jakis taki niewyraźny jest, wiec mam nadzieję, że nie będzie chory.
W niedziele tesciowa mi z nim wyszła na balkon bez czapeczki i w samych bodach i spodniach :-(, ja rozumiem było ciepło, ale juz wiaterek taki chodniejszy i juz na krótki rękaw raczej nie mógł być a co dopiero tylko body na któtki i bez czapeczki. jak mi go zawiało to nie wiem :no:
 
Jest lepiej :tak:, a taki wypad z kolezankami muszę powtórzyc bo było fajnie, ale i tak miałam wielkie wyrzuty sumienia, że małego zostawiłam :-(.

A kciuki za pogode sie przydadzą , żeby tylko nie padało.
Nie miej wyrzutów, krzywda mu sie nie działa. A od czasu do czasu i ty musisz wyskoczyc gdzieś bez dziecia i chłopaki musza sobie zrobic "chłopski wieczór".
A pogody życzę jak najlepszej, ale nawet gdyby była nie za bardzo, to T i tak będziesz gwiazdą i słońcem tej imprezki.
Zdrówka dla mojego zięciunia

Sawka, zdrówka dla Lenusi. I jak z pracą?

Ja też od wczoraj wieczora zakatarzona i czuję że mnie rozkła, ale mam nadzieje ze się wybronię, oby tylko Małej i chłopaków nic nie wzięło. najgorsze jest, ze wcziraj mój brat był u dermatologa i przez przypadek wyszło że ma półpaśca, boje się żeby Mała nie załapała, bo to wirus który wywołuje ospę wietrzną
 
W sobote byłam na piwku z koleżankami :-D, było super. dziewczyny urządziły mi taki mały panienski, dostałam prezent. Oczywiście o 22 juz mi sie oczy kleiły ale wytrzymałam do 24 :-D. Jak zajechałam do domu to juz K spał ( udawał) weszłam do łózka i po chwili " O której to się przychodzi do domu?" :-D a rano wziął małego i mówi " Choć synek mama kaca musi odespać" A ja nie miałam kaca bo wypiłam dwa piwa, wiec nie było tak źle.
super ze wypad z kolezankami sie udał, każdemu nalezy sie troszke rozrywki:tak:

Mam nadzieję ze męzowy wróci dziś lub jutro i zrobi porządek w kotłowni i naniesie nam zapas drzewa i będziemy sie grzali.

Nienawidze takiej pogody, nic tylko siedzie patrzec w okno i ryczec, nic dziwnego ze jesienią tyle samobójstw i depresji
my tez juz od dzis bedziemy palic w piecu, mury takie jakies juz wyziebione i w domu chłodno no i Nuska ma katarek więc troszku ciepełka sie przyda :tak:
tez nieznosze jesieni, szaro buro mokro i smutno, człowiek od razu przygnebiony i nic mu sie jei chce...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry