reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
A ja miałam iść na spacerek i znowu zaczęło padac :no:

ja nie idę, raz pada, za chwilę słońce i tak w kółko, a do tego non stop okropne wiatrzysko :eek::confused2:

Dokładnie, ja też przez to mniej jem i chudnę w oczach:-( Mój to już na mnie woła mój chudzielcu:zawstydzona/y: Ważę mniej niż przed ciążą:no: 51kg a przed ciążą ważyłam 55. Też mam takacichą nadzieję, że tym naszym maluszkom przejdzie bo nie idzie normalnie wyrobić... A jeszcze do tego mam z nim tak ,że jak łaskawie da mi usiąść do kompa i chcę Was podczytać potem coś napisać, to chwilę siępobawi i zaraz widzę jak nadciąga pod stół i do mnie,wspina się, więc ja go na kolana a ten marudzi i nie mam zielonego pojęcia o co mu chodzi:sorry: Właśnie nadchodzi wrrr....:wściekła/y:

a ja pomimo wszystko nie chudnę :confused2:
 
No i mamy pierwszego guza:-(:-(:-( Próbował własnie mi wchodzic na kolana.posadziłam go za siebie na kanapie i tak sie rzucił przez moje kolana że głową prosto w kant stołu:no: Płakał troszkę, ale ślad ma spory, dwie jakies krechy mu się nawet odbiły:zawstydzona/y: Przykładałyscie cos na guzy maluszkom?
Mój mały juz tyle razy zaliczył upadki ze nawet nie zdołam policzyc. Słyszałam ze guza posmarowac masłem i nie wijdzie siniak, raz tak zobiłam i rzeczywiśćie nie było śladu, ale śłyszałam tez ze lepiej nic nie robic, bo guz powinien sie wybic a nie traktowac go niczym zeby nie został pod skórą w główce.
 
reklama
Witamy sięi my:-)

W końcu mogę cośnapisać,bo mały drzemie sobie:tak: Więc po wczorajszej wizycie pediatra stwierdziła,że mały jest przeziębiony i na szczęscie nic na oksrzelach nie siedzi. Zapisała syropek,ale to w ostateczności mam mu dawać jeśli będzie mocno kaszlał, maść majerankowa,sól morska i nasivin do noska. To wszystko hmm... Żadnych witamin nic. Sama mu daję od jakiegoś czasu Juvit i dodaję do mleka codziennie rano i chyba to go trochę uchroniło od choróbska w większej skali.

A tak to Krystian waży 9100 i ma 75cm:tak: Ale tak mi marudził podczas tej kontroli i płakał,że baba go zmierzyła zważyła i jak go już ubierałam to uciekła z gabinetu haha. Strasznie się zachowywał, wcześniej nigdy tak nie szalał. Coraz starszy coraz gorzej:no: A w domu mam z nim taki sajgon, że nic nie mogę robić, bo pobawi się z 5min na podłodze,poraczkuje a potem to już tylko lata za mną i chce na ręcę. Ostatnio przyszedł za mną do łazienki jak mnie coś przycisnęło;-) Ja w trakcie a ten mi wspina się nodze i jęczy że mam go wziąć na ręce...Nawet tyłka nie miałam jak podetrzec:-D MówięWam istny cyrk z nim mam:no:

U nas też przed chwilą gradem zaleciało. Szok!
Ja teraz wykorzystuję czas jak moja mała męczybuła śpi i robię fileciki z serem,pieczarkami i cebulką mniaaam:tak:
Oj mój kochany zięciunio:* duuuuzo zdrówka dla niego.....niech szybciutko wraca do formy :tak::-) Mari juz katarek poszedł precz..... Duniu ja tez malej danje zawsze rano do herbatki witaminke C i chyba faktycznie to jakos troszke działa...
kochana to jak wyglada teraz wasz dzienny rozkład posiłków?????
Przperaszam ,ze dopiero teraz pisze....ale teraz dopchac sie do kompa pzy oazkji wolnego czasu to cud!!!!
6-6:30 MLECZKO 120ML
9:30-10 jakas kaszka ryzowa na mleczku (pól dużego słoiczka) albo kaszka zwyczaja,np Bebilona...taka na 100ml wody lub deserek jakis
13:30 obiadek
17:00 mleczko 120 ml
21:00 mleczko 150 ml

w między czasie dostaje tez flipsy, które uwielbia i ciasteczka Hippolitki....:tak:

ja zakładam jeszcze kurteczkę jesienną tylko wkładam już Filipka do śpiworka od spacerówki:tak::tak::tak::tak:
jatak samo, miałam juz dzisaj i ostatnio śpiworek :tak::tak:
Dunia ja gdzieś czytałam, żeby "na guza" przyłożyć zimny okład na pół godziny ;-):tak::tak:
mi mamam zawsze przykładała co kolwiek zimnego...nóż, żelazko....cos co było pod reką....ale słyszałam tez ze nie powinno sie nicym robic bo lepiej jak guz wyjdzie....i badz tu mądry...

Nio a u nas leje,ale byłysmy na dwórku :tak::tak: moje dzicie płacze jak nic...cosik sie nie wyspała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry