Witam wieczorowo.
Dopiero przysiadłam na chwilkę, cały dzień na nogach, juz nie wiem jak sie nazywam, cały dzień pichciłam, a sprzątanie zostało na juto, sajgon jak cholera, bo mąż przywiózł od moich rodziców 2 wielkie stoły i 25 krzeseł, stoi to wszystko po całym domu, masakra. Trudno jutro bede z tym walczyć, dobrze ze jedzonko gotowe.
Martwię sie tylko, zeby Madzia sie nie rozchorowała, bo dostała gorączkę pierwszy raz w zyciu, ma 38,6, dałam jej paracetamol w czopku i liczę ze przejdzie.
Teraz mam wyrzuty, bo wkurzałam sie dzisiaj na nią, bo jakaś marudna była i chodziła cały czas za mną i jęczała, a nigdy taka nie była, a teraz okazuję sie ze ma gorączkę

:-(.
Lilac, moze rzezcywiscie już niczego dzisiaj nie dotykać, albo wyłąduj się na mężu, moze masz za duzo energii w sobie

Myszqo, zdrówka.
Ollcia, witaj spowrotem i dbaj o siebie kochana.
Tygrysku, super, ze szczeniaczek podoba sie Fifiemu. moja jutro dostanie od chrzesnego, ciekawe czy też jej przypadnie do gustu
Kokusia, udanego wieczorku z meżem przy piwku.
Madzienko, udanej imprezki andrzejkowej.
Mój Andrzej teraz pokrzywdzony, córka urodziłą sie w andrzejki i teraz jej się wyprawia imprezki



, a jemu już nie
Na koniec mojego dlugiego posta przekazuję Wam wieści od Ani, bo dostałam od niej smska:
" Miałam nadzieję, ze wpadne dziś do was na forum i troszkę posiedzę. A od rana leżałam w łazience i wyłam z bólu..... Głowę mi rozrywało. Zmierzyłam cisnienie, a tam 163/117. Pojechaliśmy na pogotowie, ciśnienie było juz niższe, dostałam zastzryk przeciwbólowy i okazało się, że mam anginę.... Lekarka wypisała mi antybiotyk i ketonal forte i kazała isc do neurologa. Na szczęście moja mama zajęła sie Fabiankiem, a my pojechaliśmy do domu pospac, bo Mariusz jest po nocce. Ech co za weekedn... Pozdrów ode mnie i Fabianka wszystkie mamusie i maluszki. Buziaczki dla Was."
Zdrowiej kochana szybciutko i wracaj do nas