reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Cześć dziewczyny.

Widzę, że przygotowania świateczne ruszyły pełną parą :-)
Ja wczoraj cały dzień byłam na zakupach i nie zdążyłam nawet złożyc życzeń solenizantom-Bartusiu i Majeczko sto lat ode mnie i od Olusia.

No a dzisiaj czeka mnie sprzątanko....
 
Witam i ja.
Niewyspana znowu. Idę zaraz robić kawę.
My mamy w tym roku sztuczną. Stwierdziłam, że nie wiem, czy chcę aby dziecko mi się igieł najadło...
Iggy mi pokasłuje, choć to brzmi jakby odkrztuszał. Już sama nie wiem o co chodzi.
 
Patrysiu, dziękujemy :tak:


No i oczywiście dzień dobry, witam się z kawusią :tak::tak:
Jeśli chodzi o choinkę to ja nie mam złudzeń - moje dziecko już by się z nią rozprawiło. Dlatego mamy dwie małe - w obu pokojach i są na wysokości, aby Bartek nie mógł dosięgnąć.

Tygrysku, jak Ci zazdroszczę, że potrafisz Fifiemu przetłumaczyć że czegoś nie wolno. Ja mam wrażenie że Bartek moje " nie wolno " traktuje jako dodatkowy napęd do działania :sorry::sorry::szok: I chce robić wszystko czego mu nie wolno :eek:
 
U Bartka nie działa to nawet na chwilę :zawstydzona/y::sorry::sorry: Mówię mu że czegoś nie wolno, odciągam go np od kosza na śmieci w którym bardzo chciałby poszukać skarbów, a on z uporem maniaka do niego wraca. Czasami po kilku nieudanych próbach rozpłacze się i pokazuje jaki to on biedny, a czasami się znudzi i szuka innej rozrywki.


No a tak w ogóle to dzisiaj podcięłam mu włoski :tak:
 
Cześć dziewczynki.

Ja tylko na chwilkę,bo jestem w trakcie sprzątania:-)

Wczoraj byliśmy na kontroli i lekarka powiedziała,ze na tą gorączkę to ona by dała Fabiankowi antybiotyk.Ale,ze wczoraj gorączki nie miał to nie dała.Zbadała go i wszystko ma czyściutkie,ale przypisała mu krople do uszu:eek: Po jaką cholerę to j nie wiem.Poczytałam o tych kroplach i są w nich 2 antybiotyki.Na co mu to jak wszystko czyste?:sorry: Kaszel to ma niby od kataru i dała jeszcze jakiś syropek.Nie idziemy więcej do żadnej kontroli,bo tak naprawdę to przez godzinę siedzenia z chorymi dziećmi dopiero można coś złapać:wściekła/y:

Ja byłam u ortopedy i w końcu jeden mądry zmierzył mi nogi i powiedział,ze jedną mam krótszą i od tego skrzywienie kręgosłupa.A nie żadna skolioza.No i z tą krótszą nogą no to wiadomo,ze jeden bark niżej i biodra krzywe.Muszę kupić wkładkę do butów.

Poza tym Mariusz jeszcze jutro w pracy więc wszystko robię sama żebyśmy popołudniu mogli spokojnie posiedzieć.Dzisiaj robię jeszcze miodownik:-) A jutro sałatki i krokieciki mmmmniam:tak: I sernik:-) Choć na święta i tak prawie nie będzie nas w domu...Ale za to wieczorami będzie co jeść:-p

Mnie też jakaś choroba zaczęła brać,ale ja się nie daję z rana 4 tabletki i jakoś hulam:sorry: Muszę:sorry:

Lecę dalej sprzątać póki Fabiano zasnął.Bo tak to mi tylko przeszkadza dziabąg mały;-)
 
reklama
hey

Własnie wstałam z łóżka:-)
Idę Was podczytać.
Ło matko !!!!!!!! o 11!!!!!!:szok::szok::szok: ja juz dawno jedna pieczeń upiekłam i zrobiłam nadzienie do pierożków i uszek:szok::szok:
Cześć dziewczynki.

Ja tylko na chwilkę,bo jestem w trakcie sprzątania:-)

Wczoraj byliśmy na kontroli i lekarka powiedziała,ze na tą gorączkę to ona by dała Fabiankowi antybiotyk.Ale,ze wczoraj gorączki nie miał to nie dała.Zbadała go i wszystko ma czyściutkie,ale przypisała mu krople do uszu:eek: Po jaką cholerę to j nie wiem.Poczytałam o tych kroplach i są w nich 2 antybiotyki.Na co mu to jak wszystko czyste?:sorry: Kaszel to ma niby od kataru i dała jeszcze jakiś syropek.Nie idziemy więcej do żadnej kontroli,bo tak naprawdę to przez godzinę siedzenia z chorymi dziećmi dopiero można coś złapać:wściekła/y:

Ja byłam u ortopedy i w końcu jeden mądry zmierzył mi nogi i powiedział,ze jedną mam krótszą i od tego skrzywienie kręgosłupa.A nie żadna skolioza.No i z tą krótszą nogą no to wiadomo,ze jeden bark niżej i biodra krzywe.Muszę kupić wkładkę do butów.

Poza tym Mariusz jeszcze jutro w pracy więc wszystko robię sama żebyśmy popołudniu mogli spokojnie posiedzieć.Dzisiaj robię jeszcze miodownik:-) A jutro sałatki i krokieciki mmmmniam:tak: I sernik:-) Choć na święta i tak prawie nie będzie nas w domu...Ale za to wieczorami będzie co jeść:-p

Mnie też jakaś choroba zaczęła brać,ale ja się nie daję z rana 4 tabletki i jakoś hulam:sorry: Muszę:sorry:

Lecę dalej sprzątać póki Fabiano zasnął.Bo tak to mi tylko przeszkadza dziabąg mały;-)
ważne że ktoś się wreszcie poznał:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry