reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hey

Dagulla jak babcia??:-(


A my w domku.
M. kąpie Młoda i uczy szorować ząbki a ja wpadłam Was podczytać.
Ja jakoś się nie obżerałam bo od dłuższego czasu nie chce mi się jeść:cool:
 
Święta święta i po świętach ;) Jak co roku :-D
Pyciolku - trzeba było tak wcześniej przestrzec, u mnie kilogramik przybyło :-D Ale miałam na minusie, także spoko :-D
edee - i jak święta?

My po wczorajszym odpoczywaniu w domku (hmmm, wątpliwy to odpoczynek z dwójką dzieciaków, zwłaszcza, że Jasiu dostał kasę sklepową i cały dzień musieliśmy coś kupować:-D:-D), a dzisiaj pojechaliśmy do teścia. I odpoczęłam, bo dziadzio się wnukami zajmował :-)
 
Hey

Dagulla jak babcia??

juz troszke lepiej dzis nawet troche siedziala ale jak ja wypuszcza ze szpitala to karetka przywioza do domu tylko mamy ogromny problem jak jej przemowic do rozumku zeby na jakis czas zatrzymala sie u nas bo przeciez teraz trzeba sie ja opiekowac a to bedzie uciazliwe dla wszystkich jak bedzie trzeba do niej jezdzic mam nadzieje ze to zrozumie bo ona najlepiej sie czuje u siebie :sorry:
 
hey

Dzisiaj moja kolej.
Nienawidzę wstawać przed 7 rano!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Planując dziecko nie brałam pod uwagę tej drobnej niedogodności:sorry:

Jak dziewczynki??
Wstajecie???:-)
 
Witam się z rana poświątecznie ;-)

Jak tam po świętach, dziewczyny?
U nas było dobrze, Wigilia wspaniała u moich rodziców, pierwszy dzień świąt spędziliśmy u teściów, natomiast wczoraj obiad u moich rodzicow a później urodzinki babci Olka. Pozwoliłam sobie na małe obżarstwo :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Noo, i prezenty udane :-D:-p:-p



Marzycielko, ja codziennie muszę wstawać między 6 a 7:30.
 
No to i ja się przywitam poświątecznie :tak::-)

Jak długo tu jestem z Wami na bb nigdy nie widziałam jeszcze takiego zastoju w produkcji :szok::szok::szok:;-), ale wiem, że jest to dla Nas bardzo ważny czas spędzony z rodziną :tak::tak::-):-)

Nasze święta wypadły "średnio":zawstydzona/y::-(, ale i tak lepiej niż mogłam się spodziewać :tak:, najważniejsze to chyba to, że przytyłam kilka kilo, i brzuchol mam jak balon :crazy::no::szok:, ale trudno mi się było powstrzymywać od jedzonka :zawstydzona/y:

Mam nadzieję, że już będzie Nas tutaj więcej i podzielimy się wspólnie odczuciami z minionych świąt ;-)
 
Witam i ja
Święta, święta i po świętach:-(, chociaż z jednej strony dobrze że nie trwają wiecznie, bo jestem obżarta, że mało co nie pęknę.
Święta minęły nam bardzo rodzinnie, było mnóstwo prezentów, jeszcze wiecej jedzenia i miłej atmosferki.

Dagulka, życzę żeby udało się namówić babcie na pobyt u Was i zeby szybko wydobrzała, dobrze ze tylko tak sie skończyło.

Justine, z całego serducha zyczę zeby na następne swięta teściowa była już z Wami.

Agaciu, odezwij się, jak minęły swięta
 
reklama
Ale posucha a bb :-D
My dzisiaj jeszcze trochę świątecznie odwiedziliśmy mojego kuzyna, dzieciaki pobuszowały trochę. Zapomniałam Wam powiedzieć, że w wigilię Hania wreszcie zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Ale ciągle jeszcze opornie jej to idzie ;-)Za to tak się rozgadała, że buzia jej się nie zamyka i we wszystkim nas naśladuje :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry