reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam i ja ;-);-)z kawka obowiązkową:-p:-p ja do końca stycznia mam męża w domku hihi więc świętowanie nam sie troszkę przedłuży:sorry2:
Zapominajko My zostajemy na sylwestra w domu, chociaż strasznie bym gdzieś chciała wyjść ale Filipek przecież sam nie zostanie:zawstydzona/y::sorry2:
 
Witajcie

U nas święta minęły spokojnie. Wigilia u Teściowej potem u rodziców. Pierwsze świeto zjazd u rodziców w drugie jechalismy do teściowej.
Był Brat K z żoną (jeszcze) i córką. Obie były tak chore, że myslałam, że zaraz zapakuje małego do domu, jeszcze teściowa Matiego dała L na ręce :no:.
W pierwsze święto Mati ponabijał sobie chyba z 3 guzy, nie patrzył gdzie idzie tylko pędził przed siebie. Raz tak rąbnął o podłogę czołęm , że aż zadudniła, ale to go mojej siostry córka niechcący traciła a on stracił równowagę. Biedny ten mój synek.
Ostatnio jest bardzo marudny, złości sie wszystkiego, mało je .
Mały dostał mnóstwo prezentów, fajnych i niefajnych :baffled:.
Porobilismy sobie zdjęcia i zgrywałam na kompa, potem od razu skasowałąm z aparatu i okazalo sie ze na kompa sie zgrały tylko z rana pierwszego świeta, a reszta nie. Zdjęcia nie do oddzyskania bo już wykasowane z aparatu i tak nie mamy żadnych zdjęć ze świąt :-(.
 
Zapomniałam Wam powiedzieć, że w wigilię Hania wreszcie zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroczki. Ale ciągle jeszcze opornie jej to idzie ;-)Za to tak się rozgadała, że buzia jej się nie zamyka i we wszystkim nas naśladuje :-D
Gratuluję, jeszcze trochę i tak sie rozkreci że jej nie dogonisz

Super, my nadal czekamy, choćby na chodzenie za rączkę :sorry2:, ale widać Alan woli gibko na czterech :-D:-D
I my też czekamy, bo Madzia leniucha nie chce chodzic i już, za rączki tak, ale sama nie.

moj mezulo tez juz w pracy:sorry2:
Mój w domku z dziecmi, a ja w pracy, chętnie bym sie z nim zamieniła:zawstydzona/y:

W pierwsze święto Mati ponabijał sobie chyba z 3 guzy, nie patrzył gdzie idzie tylko pędził przed siebie. Raz tak rąbnął o podłogę czołęm , że aż zadudniła, ale to go mojej siostry córka niechcący traciła a on stracił równowagę. Biedny ten mój synek.
Ostatnio jest bardzo marudny, złości sie wszystkiego, mało je .
Mały dostał mnóstwo prezentów, fajnych i niefajnych :baffled:.
Porobilismy sobie zdjęcia i zgrywałam na kompa, potem od razu skasowałąm z aparatu i okazalo sie ze na kompa sie zgrały tylko z rana pierwszego świeta, a reszta nie. Zdjęcia nie do oddzyskania bo już wykasowane z aparatu i tak nie mamy żadnych zdjęć ze świąt :-(.
Biedny Mati, będzie pamiętał te święta, guz na guzie. Szkoda ze tak wyszło z tymi zdjęciami, u nas aparat działa, ale nia ma kto zdjec robic i zawsze jest mało
 
I ja witam się z kawusią :tak:
Mój mężuś ma teraz cały tydzień urlopu :tak: narazie odsypia nockę.
W środę chyba wybieramy się do Krakowa :tak::tak: pokażemy Bartkowi Kraków a później wpadniemy do kuzyna mojego męża który tam mieszka z żoną i 14 miesięcznym synkiem :tak:

Na Sylwestra zostajemy w domu, chociaz dostaliśmy zaproszenie na imprezkę, ale ze względu na Bartka odmówiliśmy. Mieliśmy też zaproszenie na sylwestrową nie-imprezę ( czyli "przyjedźcie z Bartkiem, nie robimy imprezy, posiedzimy, pogadamy ), ale już widzę jak Bartek tam zasypia... co chwilę bym latała go usypiać, a to jakoś średnio mi się podoba.
No cóż... jeszcze niejeden sylwester przed nami ;-)
Za to w Nowy Rok idziemy do znajomych :tak:
No a dziś lub jutro zabieramy Bartka do bawialni FIKU-MIKU Zabrze - sala zabaw dla dzieci :tak::tak:
Aaaa... no i kino mamy w planach na ten tydzień :tak::tak: chcemy isć na Avatar :tak: tak że nudzić się nie będziemy.
 
hey Słońca

Fajnie , że wróciłyście;-)

Ja wstaje o 10 patrzę przez okno a tu sniegu prawie po kolana:szok:
M. odśnieżał właśnie żebym miała jak do pracy iść.
Na 14 idę na II zmianę jest to mój 2 dzień i dzisiaj pewnie się dowiem czy zostaje a , że sprzedałam pierwsza umowę to myślę , że się uda.
Bardzo się cieszę , że wychodze z domku.
M. siedzi z Młoda i szuka pracy a ja dorabiam:-)
Jakoś tak inaczej jest ,lepiej.
Mam kontakt z ludzmi yupiiiiiiiiiii:-D


Oliwia była bardzo grzeczna w Święta i nawet wytrzymała taki maraton po Wigiliach.
Ładnie bawiła się z 4 latkiem w , którym chyba się zakochała bo głaskała go po główce i wtykała paluszki w usta:-)
Dzisiaj za to wstała o 6 i zaburzyła sobie rytm spania a teraz chodzi i się potyka i zalicza gleby:-)


P>S
Mój M. się śmieje , że skaładam Wam raport ze Świąt i pyta czy mamy taki wątek RAPORTY:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Marzycielko powodzenia w pracy.

Ja w sylwestra też w domu, ale za to w tygodniu do multu baby kina się wybieramy i zastanawiam się jak Igorek się spisze...

U nas śnieg się topi i pada deszcz, a ja chciałam wyjść i nici.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry