reklama

Grudniowe mamusie 2008

też czuję że lata lecą, a ja nie osiągnęłam niczego znaczącego, nawet nie mam pracy do której mogłabym wrócić, jak Bartek pójdzie do przedszkola znowu będę musiała zaczynać od nowa. Składanie cv, rozmowy.. ehhh, a kto teraz zatrudni mamę małego dziecka :sorry2:
myślałam o jakimś własnym biznesie, bardzo bym chciała, ale brak mi pomysłów i chyba odwagi :sorry2:
 
reklama
reklama
Ale tu sie rozmowy filozoficzne toczą:confused:
A ja wiem, czego chcę, chce mieć własny pensjonat nad morzem, i mam nadzieje ze kiedys to osiągnę, marzę o tym od dawna, ale póki co musimy wyjść z dołka finansowego. Studiować mi sie już nie chce i może stoję w miejscu, ale dobrze mi tak, chociaż też czasem miewam gorsze chwile i myślę, że nic nie osiągnęłam. Kiedyś Ciocia postawiła mnie o pionu, jak to nic nie osiągnęłaś?
Masz wspaniałą Rodzinę, dzieci, męża, dom i to jest duze osiągnięcie I tego sie trzymam

Pogoda fatalna, aż boję sie zaglądać przez okno. Cały czas sypie i strasznie wieje, schody odśnieżałam już 3 razy i ciagle nawiewa mi śniegu z pola:no:, a na dodatek zatrzasnęłam bramę wjazdową na podwórko i jutro nie wyjadę, bo jak jest tyle sniegu, to napęd sobie nie może poradzić, niby z grubsza odśnieżałam, ale nie pomogło:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry