reklama

Grudniowe mamusie 2008

a co lekarz powiedzial?

musze sie kobieto malnąć,bo nie chcę byście na zawał walnęły:szok:
oj tam nie walne obiecuje!!!!!!!!!!!!! :-pdawaj fote:wściekła/y:;-)

Hmm wiesz co tydzien temu jak robilismy badania krwi to lekarka powiedziała że wyniki są super , tylko widać po małych odchyleniach że organizm ma jakąś małą infekcję. Więc zwiększyliśmy dawkę witaminek i wapna. Temperaturka byla lekko podwyzszona i to przeszło do weekendu. W niedzielę i poniedziałek mnie coś złapało , ale szybko minęło a że Fifi ma faktycznie dziosełka rozpulchnione i w tym momencie jest bardziej podatny na chorobska musial ode mnie cosik podłapać i dlatego to gardło czerwone. Więc na dzien dzisiejszy psikamy gardlo - antybiotyku na razie nie dostalismy. Gdy temepratura bedzie to zbijamy naprzemiennie,pijemy priobiotyki na kupki i lekkostawna dietkę prowadzimy.A jak sie nie poprawi to w poniedziełek na kontrol.
 
reklama
oj tam nie walne obiecuje!!!!!!!!!!!!! :-pdawaj fote:wściekła/y:;-)

Hmm wiesz co tydzien temu jak robilismy badania krwi to lekarka powiedziała że wyniki są super , tylko widać po małych odchyleniach że organizm ma jakąś małą infekcję. Więc zwiększyliśmy dawkę witaminek i wapna. Temperaturka byla lekko podwyzszona i to przeszło do weekendu. W niedzielę i poniedziałek mnie coś złapało , ale szybko minęło a że Fifi ma faktycznie dziosełka rozpulchnione i w tym momencie jest bardziej podatny na chorobska musial ode mnie cosik podłapać i dlatego to gardło czerwone. Więc na dzien dzisiejszy psikamy gardlo - antybiotyku na razie nie dostalismy. Gdy temepratura bedzie to zbijamy naprzemiennie,pijemy priobiotyki na kupki i lekkostawna dietkę prowadzimy.A jak sie nie poprawi to w poniedziełek na kontrol.


:ninja2:

no ale dobrze ze nic w sumie powaniejszego nie ma:tak:popsikacie gardziołko i będzie dobzie....apetycikiem nie ma sie co martwic,nadrobi potem:-)
 
Dobrze, ze z Fifim to nic poważnego, szybko przejdzie.
Niestety niektóre dzieciaczki mają tendencje do częstych angin czy jakiś tam zapaleń. Moi tak mieli, że wszelkie infekcje to od razu gardło, ale za to na szczęscie nigdy nie mieli zapalenia oskrzeli ano płuc, a wiem że są takie dzieci, które łapią katar i od razu jest zapalenie płu, wiec już chyba lepsze to gardło.:sorry:

A mnie dzisiaj tak głowa nawala:szok:
 
Dobrze, ze z Fifim to nic poważnego, szybko przejdzie.
Niestety niektóre dzieciaczki mają tendencje do częstych angin czy jakiś tam zapaleń. Moi tak mieli, że wszelkie infekcje to od razu gardło, ale za to na szczęscie nigdy nie mieli zapalenia oskrzeli ano płuc, a wiem że są takie dzieci, które łapią katar i od razu jest zapalenie płu, wiec już chyba lepsze to gardło.:sorry:

A mnie dzisiaj tak głowa nawala:szok:
Ja miałam podobną podatność na zapalenia gardła w dzieciństwie, wszystko skończyło się gdy rodzice zaczeli mnie zabierać często nad morze, kuracja jodowa poskutkowała:sorry:

wez proszka bliźniaczku:tak:
Pyciolku fryzurka super, ale coś mi sie wydaje że na twarzy się zupełnie zmieniłaś , nie poznałabym cie na ulicy serio;-)
 
Ja miałam podobną podatność na zapalenia gardła w dzieciństwie, wszystko skończyło się gdy rodzice zaczeli mnie zabierać często nad morze, kuracja jodowa poskutkowała:sorry:

wez proszka bliźniaczku:tak:
Pyciolku fryzurka super, ale coś mi sie wydaje że na twarzy się zupełnie zmieniłaś , nie poznałabym cie na ulicy serio;-)
ale o co chodzi?:eek::szok:
zmarchy czy jak?:eek:
 
reklama
Mopku, szkoda że nie masz nikogo, kto mógłby chociaż na kilka godzinek zając sie dzieciakami:-(
Ja pracuję i wtedy babcie zajmują sie małą, więc już potem nie mam odwagi prosic żeby się zajęły i sami nigdzie nie chodzimy, w sumie mój tak rzadko jest w domu (pojechał w tamten czwartek i jeszcze go nie ma, nawet nie wiem czy wróci jutro czy dopiero po niedzieli), że jak już jest to chcę że by dzieciaki się nacieszyły i jesteśmy cała rodzinką. Ale może kiedyś kiedyś też by sie przydał jakis wypad tylko we dwoje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry