reklama

Grudniowe mamusie 2008

Kaju melduję się na posterunku:)

Ale za jakis czas uciekam do starostwa,bo musze załatwić sobie i Mari paszport, wiec trzeba wnioski od nich zabrac....
Aj mama mi strasznie namieszała w głowie,bo chce,zebym przyjechała z Mari na miesiac do Toronto...póki jeszcze nie pracuje, a ona nam zafunduje bilety...
Niestety nie ma już tyle kasy,zeby kupic tez Kamilowi,zreszta on pracuje itd....
Bo za same nasze wyjdzie okolo 4500zł...Mari ma tylko 25% znizki juz teraz...wiec to mało...

A ja nie wiem co robic....sama mysl o samolocie wywoluje u mnie rozwolnienie,a co dopiero sama z Mari ponad 9 godzin w samolocie.....szczerze.... umarłabym z nerwów....
No i namiszała nam matula i teraz mam metlik niesamowity....:-(


A poza tym chyba wszystko ok.....Mari co wieczór przechodzi do naszegó łóżka. wczoraj przeniosła wszystko łącznie z kołderką, podusia i wszystkimi zabawkami i spała u nas do czasu naszego przyjscia.....;/ nie wiem teraz czy sie boi spac sama w nowym łóżeczku, czy za duzo na raz i nowe łóżeczko i brak didka.... szkoda mi jej troszke....ja juzb ym jej wczoraj tego didka oddała gdyby nie Kamil :zawstydzona/y:
 
reklama
Dzień dobry z ranka :-)

Kanusia-może za szybko przenieśliście ją do tego łóżeczka i nie zdążyła się oswoić? My po zakupie łóżka pozwoliliśmy Olkowi bawic się na nim przez trzy tygodnie i dopiero potem zaczął w nim spać. Do tego u nas wiązało się to z tym, że z naszego wspólnego łóżka (bo spał z nami...) został wydelegowany do swojego w drugim pokoju. Myślałam, że bedzie straszna awantura, a tu mnie mój syn zaskoczył. Zrobił papa, przytulił misia i poszedł spać :szok: Od tego czasu uwielbia swoje łóżeczko :-)
 
Możliwe Vive....tylko ja nie mam gdzie trzymać tutaj dwóch łóżeczek, nowego i tego starego....mamy ten jeden pokój i ciężko byłoby to jakoś wymyślić...

Chyba postaram się przy niej siedziec przez jakis czas az zaśnie....bo jak my zasypiamy to ona tez zasypia u siebie....bez problemu...tylko jak nas nie ma to ona przychodzi do naszego...no daleko nie ma:p hahhaa
Vive jak tam dzieciaczki????i jak sie czujesz???
 
czesc dziwczynki poniedzialkowo:) mowilam juz ze nie lubie
poniedzialkow??
Zapominajko chlebek wyszedl przepyszny jadlam z samym maselkiem bo tak najlepeij mi smakowal hahha:) tak mi sie to spodobalo ze jutro znow bede piekla:)

Kanus jedz do mamci jak jest okazja:) pozniej jak pojdziesz dop pracy bedzie ciezko a mari to duza dziewczynka i napewno daice rade w samolocie:)

mnie glowa od zatok tam boli ze hohoho juz chorubsko mi przeszlo tylko ten bol zatokowy mam przeokropny....katar tez zatokowy ech chyba do lekarza trzeba bedzie sie udac:(

nie wiem co jeszcze mialam napisac.....milego dnia:)
 
Kaju melduję się na posterunku:)

Ale za jakis czas uciekam do starostwa,bo musze załatwić sobie i Mari paszport, wiec trzeba wnioski od nich zabrac....
Aj mama mi strasznie namieszała w głowie,bo chce,zebym przyjechała z Mari na miesiac do Toronto...póki jeszcze nie pracuje, a ona nam zafunduje bilety...
Niestety nie ma już tyle kasy,zeby kupic tez Kamilowi,zreszta on pracuje itd....
Bo za same nasze wyjdzie okolo 4500zł...Mari ma tylko 25% znizki juz teraz...wiec to mało...

A ja nie wiem co robic....sama mysl o samolocie wywoluje u mnie rozwolnienie,a co dopiero sama z Mari ponad 9 godzin w samolocie.....szczerze.... umarłabym z nerwów....
No i namiszała nam matula i teraz mam metlik niesamowity....:-(


A poza tym chyba wszystko ok.....Mari co wieczór przechodzi do naszegó łóżka. wczoraj przeniosła wszystko łącznie z kołderką, podusia i wszystkimi zabawkami i spała u nas do czasu naszego przyjscia.....;/ nie wiem teraz czy sie boi spac sama w nowym łóżeczku, czy za duzo na raz i nowe łóżeczko i brak didka.... szkoda mi jej troszke....ja juzb ym jej wczoraj tego didka oddała gdyby nie Kamil :zawstydzona/y:


Kochana, nie zastanawiaj sie tylko zalatwiaj paszporty i zmykaj!
 
Kana- podzialam zdanie dziewczyn, jedź. Taka okazja pewnie się szybko nie trafi, trzeba zwiedzać świat póki się może, samolot to nic strasznego, pewnie gorzej będzie z tęsknota za mężem, ale dacie rade.
Tygrysku duzo zdrówka.
 
u nas dzis piekna pogoda sloneczko swieci:) bylismy na spacerku :) a teraz dziec mi uspypia a ja moge napic sie kawki:)
agatkas gdzie ty jestes??? agacia to samo wylazic kobity o pyciolku juz nie wspomne....
 
reklama
ja juz musze isc do pracy:errr::errr:...gotuje, smaze ,pieke i jem...a teraz jeszcze na fifowym bl. trafilam na tekie receptury, ze jakbym ze trzy piekarniki miala, to bym na trzy jechala:-D..
a na obiad dzisiaj ....golonka:szok:masakra, co...pieczona w kapuscie kiszonej, przeciez ja sie w drzwi nie zmieszcze...na jutro plan-grochowa:zawstydzona/y:...mniam, mniam, mniam, kto nas bedzie tak rozpieszczal jak nie my..:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry